- Ekstradycja ma ten plus, że tutaj (w USA - przyp. red.) Żurek i Tusk nie będą mogli manipulować sądem - stwierdził Zbigniew Ziobro, pytany przez dziennikarza Polsat News, czy obawia się ekstradycji do Polski. W trakcie wywiadu ogłosił również, że życie w USA jest drogie i mimo pensji z TV Republiki nie stać go m.in. na badania. - Moje życie tutaj nie jest łatwe - stwierdził.
Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Waszyngtonie. Tam też udzielił krótkiego wywiadu polskiej stacji informacyjnej, w którym stwierdził, że "zachęca" władzę w Polsce do złożenia wniosku do amerykańskiego sądu o jego ekstradycję. - Czekam, jeżeli będzie ten wniosek złożony do sądu amerykańskiego, który nie będzie tak ustawiany, jak wczorajszy warszawski sąd - ocenił, odnosząc się do decyzji sądu, który utrzymał w mocy decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości.
W rozmowie z dziennikarzem Polsat News Ziobro odniósł się także do słów Waldemara Żurka, który mówił, że po wygaśnięciu Genewskiego Dokumentu Podróży Ziobro mógłby zostać zatrzymany przez służby migracyjne ICE. - Taki wariant możliwy jest tylko i wyłącznie w wyobrażeniach Donalda Tuska i pana Żurka - stwierdził były minister sprawiedliwości.Ziobro utrzymywał, że "nie boi się starcia przed sądem", mimo że wciąż nie wraca do Polski, żeby przed nim stanąć. - Tak samo w Polsce, nie boję się starcia przed sądem, który jest niezawisły i niezależny, który nie będzie na telefon Żurka zmieniał terminów o dwa miesiące, bo takie cuda się dzieją - stwierdził w rozmowie z Polsat News.
Były minister sprawiedliwości odniósł się także do swojej sytuacji finansowej. - Rząd Donalda Tuska mnie okradł poprzez zablokowanie moich kont, zablokowanie moich wynagrodzeń, od wielu miesięcy zablokowanie moich nieruchomości, zresztą wbrew prawomocnej decyzji sądu. To sprawia, że rzeczywiście moje życie tutaj nie jest łatwe. Nie stać mnie na to, żeby wykonywać badania, które mam zalecone przez lekarzy w ramach onkologicznej opieki - powiedział.
Dopytywany o pensję z TV Republika, Ziobro stwierdził jedynie, że pracuje tam jako "korespondent, komentator".
Oświadczenie majątkowe Ziobry
W oświadczeniu majątkowym za 2025 r. były minister ujawnił, że pożyczył pieniądze od fundacji na swoją obronę prawną i musi oddać kwotę powiększoną o 50 procent. Polityk poinformował również o zajęciu swoich kont i nieruchomości, nie podając przy tym miejsca pobytu.Polityk poinformował w dokumencie, że w połowie listopada 2025 r. państwo zajęło jego środki bankowe oraz posiadane nieruchomości.
Ziobro wyjechał do USA. Wcześniej przebywał na Węgrzech
Ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w którym prokuratura zarzuca b. szefowi MS popełnienie łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawanie swoim podwładnym poleceń łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz