2026/07/27

 

Referendum Nawrockiego sygnałem do wyjścia z UE? Jest głos z Pałacu

 Prezydent chce, by Polacy w referendum ocenili politykę klimatyczną UE. Rządzący uważają, że to de facto powiedzenie, że chcemy wyjść z Unii. Nie zgadza się z tym Rafał Leśkiewicz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. - Nie ma czegoś takiego jak "nie da się". Trzeba szukać rozwiązań prawnych, które pozwolą nam ograniczyć gigantyczne wydatki na finansowanie ETS-u - powiedział w poniedziałek w RMF FM.

To drugie podejście Nawrockiego do organizacji referendum ws. Zielonego Ładu. Wiosną prezydent postulował, by zorganizowano je 27 września, a pytanie miało brzmieć: "Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"

Sikorski o eurofobach, przypomina brexit

Rządzący krytykują ten ruch. "Zaproponowane przez Karola Nawrockiego pytanie referendalne jest wybiórcze. Kontrpropozycja: »Czy jesteś za likwidacją unijnych dopłat do inwestycji dla rolników?«. Jak przekonali się Brytyjczycy, świat eurofoba, w którym ma się same przywileje członkostwa w UE, nie istnieje" - napisał szef MSZ Radosław Sikorski na platformie X.

W podobnym tonie propozycję Nawrockiego skomentowała posłanka KO Jolanta Niezgodzka. "Prezydent nie troszczy się o Polskę, nie troszczy się o politykę klimatyczną. Prezydent tym wnioskiem o referendum chce po prostu dalej budować nastroje antyeuropejskie w Polsce i to jest jego jedyny cel" - oceniła w Polsat News.

Nawrocki chce wyjścia z UE? Leśkiewicz reaguje

W poniedziałek prowadzący rozmowę w RMF FM Tomasz Terlikowski zapytał Rafała Leśkiewicza, dlaczego prezydent składa drugi wniosek ws. referendum. Zdaniem dziennikarza "politycznie wiadomo, że on (wniosek - red.) nie przejdzie".

- Takie jest oczekiwanie społeczne - odpowiedział Leśkiewicz, wspominając majowy protest przeciwko ETS. Marsz zorganizowała "Solidarność".

Terlikowski wskazał, że zdaniem rządzących to referendum "to jest de facto powiedzenie, że chcemy wyjść z UE".

Większych bzdur nie słyszałem. Coraz mniej rzeczy w polskiej polityce mnie zaskakuje - odpowiedział na to Leśkiewicz.

W jego ocenie sama organizacja referendum nie jest sygnałem dotyczącym chęci wyjścia ze Wspólnoty.Karol Nawrocki nie odpuszcza tematu unijnego systemu emisji ETS. W ostatnich dniach Kancelaria Prezydenta RP przygotowała nowe pytanie do referendum: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?"

To drugie podejście Nawrockiego do organizacji referendum ws. Zielonego Ładu. Wiosną prezydent postulował, by zorganizowano je 27 września, a pytanie miało brzmieć: "Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"

Sikorski o eurofobach, przypomina brexit

Rządzący krytykują ten ruch. "Zaproponowane przez Karola Nawrockiego pytanie referendalne jest wybiórcze. Kontrpropozycja: »Czy jesteś za likwidacją unijnych dopłat do inwestycji dla rolników?«. Jak przekonali się Brytyjczycy, świat eurofoba, w którym ma się same przywileje członkostwa w UE, nie istnieje" - napisał szef MSZ Radosław Sikorski na platformie X.

W podobnym tonie propozycję Nawrockiego skomentowała posłanka KO Jolanta Niezgodzka. "Prezydent nie troszczy się o Polskę, nie troszczy się o politykę klimatyczną. Prezydent tym wnioskiem o referendum chce po prostu dalej budować nastroje antyeuropejskie w Polsce i to jest jego jedyny cel" - oceniła w Polsat News.

Nawrocki chce wyjścia z UE? Leśkiewicz reaguje

W poniedziałek prowadzący rozmowę w RMF FM Tomasz Terlikowski zapytał Rafała Leśkiewicza, dlaczego prezydent składa drugi wniosek ws. referendum. Zdaniem dziennikarza "politycznie wiadomo, że on (wniosek - red.) nie przejdzie".

- Takie jest oczekiwanie społeczne - odpowiedział Leśkiewicz, wspominając majowy protest przeciwko ETS. Marsz zorganizowała "Solidarność".

Terlikowski wskazał, że zdaniem rządzących to referendum "to jest de facto powiedzenie, że chcemy wyjść z UE".

Większych bzdur nie słyszałem. Coraz mniej rzeczy w polskiej polityce mnie zaskakuje - odpowiedział na to Leśkiewicz.

W jego ocenie sama organizacja referendum nie jest sygnałem dotyczącym chęci wyjścia ze Wspólnoty.Karol Nawrocki nie odpuszcza tematu unijnego systemu emisji ETS. W ostatnich dniach Kancelaria Prezydenta RP przygotowała nowe pytanie do referendum: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?"

To drugie podejście Nawrockiego do organizacji referendum ws. Zielonego Ładu. Wiosną prezydent postulował, by zorganizowano je 27 września, a pytanie miało brzmieć: "Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"

Sikorski o eurofobach, przypomina brexit

Rządzący krytykują ten ruch. "Zaproponowane przez Karola Nawrockiego pytanie referendalne jest wybiórcze. Kontrpropozycja: »Czy jesteś za likwidacją unijnych dopłat do inwestycji dla rolników?«. Jak przekonali się Brytyjczycy, świat eurofoba, w którym ma się same przywileje członkostwa w UE, nie istnieje" - napisał szef MSZ Radosław Sikorski na platformie X.

W podobnym tonie propozycję Nawrockiego skomentowała posłanka KO Jolanta Niezgodzka. "Prezydent nie troszczy się o Polskę, nie troszczy się o politykę klimatyczną. Prezydent tym wnioskiem o referendum chce po prostu dalej budować nastroje antyeuropejskie w Polsce i to jest jego jedyny cel" - oceniła w Polsat News.

Nawrocki chce wyjścia z UE? Leśkiewicz reaguje

W poniedziałek prowadzący rozmowę w RMF FM Tomasz Terlikowski zapytał Rafała Leśkiewicza, dlaczego prezydent składa drugi wniosek ws. referendum. Zdaniem dziennikarza "politycznie wiadomo, że on (wniosek - red.) nie przejdzie".

- Takie jest oczekiwanie społeczne - odpowiedział Leśkiewicz, wspominając majowy protest przeciwko ETS. Marsz zorganizowała "Solidarność".

Terlikowski wskazał, że zdaniem rządzących to referendum "to jest de facto powiedzenie, że chcemy wyjść z UE".

Większych bzdur nie słyszałem. Coraz mniej rzeczy w polskiej polityce mnie zaskakuje - odpowiedział na to Leśkiewicz.

W jego ocenie sama organizacja referendum nie jest sygnałem dotyczącym chęci wyjścia ze Wspólnoty.

Co dalej z ETS-em

- EU ETS to kluczowy mechanizm realizacji europejskich celów klimatycznych, które w dalszym ciągu cieszą się poparciem większości państw członkowskich. Likwidacja ETS (bezpośrednio czy w praktyce, poprzez interwencyjne obniżenie ceny do np. 10 euro za tonę) oznaczałaby wyhamowanie transformacji: krótkoterminowe oszczędności (wynikające z ograniczenia inwestycji w czyste źródła czy sieć) zostałyby okupione trwałą zależnością od paliw kopalnych - wyjaśniał Smoleń.

Jednak w opinii Leśkiewicza "nie ma czegoś takiego jak nie da się". - Trzeba szukać rozwiązań prawnych, które pozwolą nam ograniczyć gigantyczne wydatki na finansowanie ETS-u - podsumował rzecznik prezydenta w RMF FM.O wyjściu z ETS mówił w ostatnich miesiącach kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Przypomnijmy, że we wrześniu 2025 r. wiceminister Krzysztof Bolesta wskazywał w odpowiedzi na interpelację, że uczestnictwo Polski w systemie wynika bezpośrednio z unijnych regulacji - opisał portal globenergia.pl.

"Prawo nie przewiduje możliwości jednostronnej rezygnacji przez państwo członkowskie z uczestnictwa w systemie EU ETS, nie reguluje ono również procedury wyłączenia państwa członkowskiego z tego systemu. W praktyce nie było również takiego przypadku" - czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Ile Polska dostaje z ETS-u?

Według analizy Instytutu Reform w latach 2012-2025 polski rząd i polskie podmioty otrzymały z systemu EU ETS ponad 200 mld zł. Aż 165 mld zł z tej puli wpłynęło w ciągu ostatnich pięciu lat. Bilans uwzględnia wpływy z aukcji, ale też m.in. z Funduszu Modernizacyjnego, Funduszu Innowacyjnego czy programu RePowerEU w ramach KPO.

Dla 2025 r. uwzględniono też ówczesną sprzedaż uprawnień na poczet przyszłych wpływów ze Społecznego Funduszu Klimatycznego. Jeśli chodzi o sam tylko Fundusz Modernizacyjny, Polska jest jego największym beneficjentem. W latach 2024–2030 mamy otrzymać około 34 proc. jego budżetu.

Źródło: RMF FM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz