Gdańscy śledczy zatrzymali 37-letniego Michała S., podejrzanego o gwałt i zabójstwo 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej w 2011 roku. Jak podaje „Fakt", tuż po zakuciu w kajdanki podejrzany miał wypowiedzieć słowa, które śledczy potraktowali jako spontaniczne przyznanie się do winy. Przełom w trwającym niemal 15 lat postępowaniu przyniosła nowatorska metoda śledcza, zastosowana po raz pierwszy w Polsce.Kluczem do rozwiązania sprawy okazała się genealogia genetyczna, metoda użyta po raz pierwszy w Polsce w tego typu śledztwie. Funkcjonariusze z gdańskiego Archiwum X, działający pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, porównali profil DNA zabezpieczony na ciele ofiary z publicznymi bazami danych służącymi do poszukiwania przodków. W ten sposób natrafili na materiał genetyczny krewnego Michała S., który szukał w sieci swoich korzeni. To dopasowanie pozwoliło wytypować 37-letniego mieszkańca Gdyni jako domniemanego sprawcę.
Trzeba przy tym pamiętać, że genealogia genetyczna miała charakter wykrywczy, a nie dowodowy. Pozwoliła zawęzić krąg osób, ale sama w sobie nie przesądza o winie. Właściwy dowód dała dopiero ekspertyza. Pobrany po zatrzymaniu materiał od Michała S. trafił do dwóch niezależnych laboratoriów, w Gdańsku i Krakowie, a obie analizy potwierdziły pełną zgodność jego profilu DNA z materiałem z 2011 roku.Policjanci zatrzymali Michała S. we wtorek, 21 lipca, rano, tuż po tym, jak wyszedł z klatki schodowej wyrzucić śmieci. Jak przekazała „Faktowi" podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, funkcjonariusze świadomie zdecydowali się działać poza mieszkaniem, w którym przebywała rodzina zatrzymanego, by nie narażać najbliższych na wstrząsające sceny.
Zaskoczony obecnością policjantów, tuż po założeniu kajdanek podejrzany miał wypowiedzieć słowa: „Wiedziałem, że po mnie przyjdziecie" – podaje „Fakt".
Według ustaleń dziennikarzy śledczy potraktowali tę wypowiedź jako spontaniczne przyznanie się do winy. Tych konkretnych słów nie potwierdziły dotąd oficjalne komunikaty prokuratury.Trzymiesięczny areszt
Prokuratura przedstawiła zatrzymanemu zarzut zbrodni sprzed lat. „Mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa w związku ze zgwałceniem 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej, w dniu 23 sierpnia 2011 r. w Gdyni. Postanowieniem sądu został on tymczasowo aresztowany na trzy miesiące" – poinformował „Fakt" prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Do zbrodni doszło pod koniec wakacji 2011 roku. Iza wyszła z domu, by odprowadzić koleżankę na przystanek, i nigdy nie wróciła. Jej ciało odnaleziono kilkaset metrów od domu.
Mimo intensywnego śledztwa i obławy wszczętej bezpośrednio po zdarzeniu sprawca pozostawał nieuchwytny przez blisko 15 lat.Akt oskarżenia możliwy jeszcze w tym roku
Śledczy deklarują, że dysponują w zasadzie pełnym materiałem dowodowym.
„To jest takie trochę wróżenie, ale teoretycznie mógłby ten akt oskarżenia być sporządzony w tym roku. Zależy to głównie od opinii biegłych, którzy będą oceniać stopień poczytalności podejrzanego" – wskazał w rozmowie z „Faktem" prok. Marciniak.
Rzecznik dodał, że ewentualne sprawdzanie, czy Michał S. może mieć związek z innymi niewykrytymi sprawami, to odrębne postępowania. Prokuratura skupia się na sprawnym dokończeniu śledztwa w sprawie zabójstwa Izy Strzałkowskiej.
Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz