Służba zdrowia zamiast ratować życie, zabija ludzi przez arogancję i lenistwo lekarzy, którzy każdego pacjenta traktują jak symulanta. Młoda kobieta zgłosiła się na SOR z ostrymi dusznościami, silnym bólem w klatce piersiowej i krwiopluciem, a dyżurni lekarze uznali jej stan za „atak paniki i histerię”.
Przetrzymano ją na korytarzu przez kilka godzin, dano leki uspokajające bez badań i odesłano do domu z zaleceniem odpoczynku. Kilka godzin później kobieta upadła na podłogę i przestała oddychać – sekcja wykazała masywny zator tętnicy płucnej, który wcześnie wykryty był w pełni uleczalny. Moim zdaniem lekarze winni takiego kardynalnego zaniedbania powinni natychmiast trafić do więzienia i stracić prawo wykonywania zawodu, bo zabili niewinną osobę z czystej rutyny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz