Christa Pike, skazana na karę śmierci za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer, może zostać stracona 30 września w stanie Tennessee. Jeśli egzekucja dojdzie do skutku, będzie pierwszą kobietą straconą w tym stanie od ponad 200 lat.
Obrońcy Christy Pike złożyli 226-stronicowy wniosek o ułaskawienie i domagają się zamiany kary. Wskazują m.in. na jej traumatyczne dzieciństwo, przemoc seksualną oraz zdiagnozowaną w więzieniu chorobę afektywną dwubiegunową i PTSD. Eksperci ONZ ds. praw człowieka również zaapelowali o wstrzymanie egzekucji, czytamy na łamach BBC.Do zbrodni doszło w 1995 r. Pike miała wówczas 18 lat. Po wejściu do lasu Christa Pike wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem zaatakowali koleżankę. Zbrodni dokonała jednak Christina. Przez kilkadziesiąt minut brutalnie znęcała się nad 19-latką. Wielokrotnie próbowała poderżnąć jej gardło, raniła ją nożem i biła, a jej chłopak zaatakował ją tasakiem.Po morderstwie zabrała fragment czaszki ofiary i wróciła wraz z pozostałymi do dormitorium. Następnego dnia opowiadała znajomym o zbrodni, szczegółowo relacjonując przebieg wydarzeń, prezentując dowody.2026/09/28
Ma być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat. Odliczają dni do egzekucji
Będzie rewolucja w pochówkach? Petycja już w Senacie,
Polskie przepisy określające zasady chowania zmarłych powstały jeszcze w 1959 roku i mimo licznych późniejszych zmian ich podstawowa konstrukcja nadal obowiązuje. Przez dekady zmieniły się jednak zarówno zwyczaje pogrzebowe, jak i podejście do kremacji czy bardziej ekologicznych form upamiętniania zmarłych. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy obecne regulacje odpowiadają oczekiwaniom części rodzin. Jedna z takich propozycji trafiła do Senatu i jest obecnie przedmiotem dalszych analiz.Na razie nie ma jednak uchwalonej nowelizacji ani daty wprowadzenia nowych zasad. Sprawa znajduje się na etapie prac nad petycją, a Komisja Petycji zdecydowała się zasięgnąć opinii kilku ministerstw przed podjęciem dalszych decyzji.
Obecne prawo mocno ogranicza miejsca pochówku. Prochów nie można po prostu rozsypać w wybranym miejscu .W Polsce podstawowe zasady nadal wynikają z ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Obowiązujące prawo przewiduje, że zwłoki mogą być składane w grobach ziemnych, murowanych lub katakumbach. Szczątki powstałe po kremacji mogą być umieszczane również w kolumbariach.
Kluczowe jest jednak to, że groby oraz kolumbaria przeznaczone do składania zwłok i szczątków mogą znajdować się tylko na cmentarzach. Przepisy dotyczące pochówku stosuje się odpowiednio również do szczątków powstałych w wyniku kremacji. Oznacza to, że rodzina nie może zgodnie z obowiązującymi zasadami zdecydować po prostu o rozsypaniu prochów w lesie, parku, przydomowym ogrodzie czy innym dowolnym miejscu.Ustawa przewiduje odrębne regulacje dotyczące pochówku na morzu, ale odnoszą się one do szczególnych sytuacji związanych ze śmiercią na statku znajdującym się na pełnym morzu. Nie jest to ogólne prawo do rozsypywania prochów w wodzie.
Naruszenie przepisów ustawy lub wydanych na jej podstawie rozporządzeń może stanowić wykroczenie zagrożone aresztem albo grzywną. Dlatego nawet jeśli rodzina chciałaby spełnić życzenie zmarłego dotyczące rozsypania prochów w szczególnym dla niego miejscu, obecne prawo pogrzebowe nie daje jej swobody porównywalnej z rozwiązaniami funkcjonującymi w części innych państw.Rozsypanie prochów, prywatna posesja i cmentarz leśny. Takie postulaty znalazły się w petycji
Petycja skierowana do Senatu została złożona w kwietniu 2025 roku przez osobę fizyczną. Jej autor domaga się zmiany przepisów w trzech zasadniczych obszarach związanych z pochówkiem po kremacji.
Pierwszy postulat dotyczy legalnego rozsypywania prochów w specjalnie wyznaczonych miejscach. Mogłyby to być między innymi tereny leśne, parkowe lub wodne, przy czym zasady ich wyznaczania miałyby należeć do gmin i miast. Nie chodziłoby więc o całkowicie dowolne rozsypywanie prochów w każdym wybranym przez rodzinę miejscu.Druga propozycja zakłada możliwość pochowania prochów w ziemi poza tradycyjnym cmentarzem, między innymi na prywatnej posesji, np. w przydomowym ogrodzie. Warunkiem miałoby być zachowanie odpowiednich zasad bezpieczeństwa sanitarnego.
Trzecim pomysłem są tzw. cmentarze leśne. W przedstawionej koncepcji prochy trafiałyby do ziemi, a miejsce tradycyjnego nagrobka mogłoby zajmować drzewo. Autor petycji wskazuje przy tym na rozwiązania stosowane w niektórych państwach europejskich i argumentuje, że bardziej elastyczne przepisy pozwoliłyby lepiej uwzględniać wolę zmarłego oraz jego rodziny.Są to jednak postulaty autora petycji, a nie treść przyjętej ustawy ani gotowego projektu legislacyjnego Senatu.
Ojciec Viki Gabor skazany. Sąd wydał wyrok w sprawie głośnego oszustwa na seniorach
Dariusz G., ojciec znanej wokalistki Viki Gabor, został prawomocnie skazany przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Mężczyzna odpowiadał za oszustwa dokonywane metodą "na policjanta", których ofiarami padli seniorzy. Wyrok obejmuje karę więzienia oraz wysokie sankcje finansowe.
Zbrodnię planował tygodniami. Znany chirurg plastyczny winny morderstwa prawnika
Wstrząsający proces na Florydzie dobiega końca. Tomasz Kosowski, ceniony chirurg plastyczny, został uznany za winnego zamordowania prawnika Stevena Cozziego. Adwokat zaginął w marcu 2023 roku. Choć ciała ofiary nigdy nie odnaleziono, sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego.
Steven Cozzi, 41-letni prawnik z Clearwater na Florydzie, reprezentował klientów pozywanych przez Kosowskiego. Relacje między mężczyznami szybko stały się napięte. Prokuratura podczas procesu podkreślała, że chirurg miał „obsesję” na punkcie Cozziego. Według śledczych, Kosowski przez wiele tygodni metodycznie planował zbrodnię, analizując każdy szczegół i przygotowując się do jej realizacji.Proces bez ławy przysięgłych, bez świadków i bez obrońcy
Tomasz Kosowski zdecydował się na nietypowy krok – sam reprezentował się przed sądem, rezygnując zarówno z obrońcy, jak i z prawa do procesu przed ławą przysięgłych. Sędzia Joseph Bulone po wysłuchaniu końcowych argumentów uznał go za winnego morderstwa pierwszego stopnia.
W trakcie siedmiodniowego procesu Kosowski nie powołał żadnych świadków na swoją obronę i nie złożył własnych zeznań.
Dowody, które przesądziły o wyroku
Choć ciało Stevena Cozziego nie zostało odnalezione, prokuratura przedstawiła szereg dowodów wskazujących na winę chirurga. W łazience kancelarii prawnika znaleziono ślady krwi, a monitoring zarejestrował Kosowskiego wchodzącego do budynku z dużym kartonem, a następnie opuszczającego go z ciężkim wózkiem.
Ślady krwi ofiary odkryto także w samochodzie oskarżonego. Prokurator Nathan Vonderheide podkreślał, że Kosowski „miał obsesję, przygotował się i zrealizował swój plan”, a Cozzi został zamordowany 21 marca 2023 roku.
Według śledczych Kosowski pozbył się ciała, wrzucając je do kontenera na śmieci, który następnie trafił na wysypisko. „Ten człowiek zamordował Stevena Cozziego w brutalny sposób, pozostawiając jego krew w wielu miejscach” – mówił prokurator podczas mowy końcowej.
Kosowski w trakcie procesu próbował podważać ustalenia śledczych. Twierdził, że nie był fizycznie w stanie przenieść ciała ofiary do samochodu. Wskazywał także na rzekome transakcje na karcie kredytowej Cozziego po jego zaginięciu. Sąd jednak nie dał wiary tym wyjaśnieniom, a żadne z nich nie znalazło potwierdzenia w materiale dowodowym.
Wyrok zapadnie 8 października
Prokuratura domaga się kary śmierci dla Kosowskiego. Wskazuje na trzy okoliczności obciążające: działanie dla korzyści majątkowej, „zimne, wyrachowane i zaplanowane” przeprowadzenie zbrodni oraz „szczególne okrucieństwo”. Sędzia uznał za udowodnione dwa pierwsze czynniki, co wystarcza, by Kosowski mógł zostać skazany na śmierć. Ostateczna decyzja zapadnie podczas rozprawy zaplanowanej na 8 października.
Włamanie do Szpitala Miejskiego w Miastku. Policja zatrzymała 34-latka, odzyskała karetkę
Policja zatrzymała 34-latka z powiatu koszalińskiego, który był zamieszany we włamanie do stacji dializ i Szpitala Miejskiego w Miastku. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, działając wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi osobami - poinformował oficer prasowy bytowskiej policji mł. asp. Dawid Łaszcz.
Mł. asp. Łaszcz przekazał, że prokurator wystąpił do sądu rejonowego z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego 34-latka tymczasowego aresztu. W poniedziałek sąd rozpozna ten wniosek.
Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.
34-latek został zatrzymany w miniony weekend w wyniku szeroko zakrojonych działań operacyjnych policji, o szczegółach których nie mogę mówić ze względu na trwające czynności w tej sprawie — poinformował mł. asp. Łaszcz.
Wskazał, że policja nadal poszukuje osób, które wraz z 34-latkiem miały dokonać kradzieży z włamaniem w Centrum Usług Medycznych Dializa w Miastku działającym przy szpitalu miejskim oraz w samym szpitalu.
Karetka odzyskana
Do 34-letniego podejrzanego doprowadziła analiza monitoringu, zabezpieczonych śladów i działania operacyjne policjantów z Bytowa, Miastka, Gdańska czy Koszalina.
Odzyskaliśmy część skradzionych leków i sprzętu komputerowego, a także karetkę transportową stacji dializ o łącznej wartości ok. 180 tys. zł – podał mł. asp. Łaszcz.Do kradzieży z włamaniem do stacji dializ i do oczekującego na ogłoszenie upadłości nieprowadzącego działalności leczniczej od sierpnia Szpitala Miejskiego w Miastku doszło w nocy z 23 na 24 września. Skradziony został sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans transportowy, którym złodzieje odjechali.
Placówka zamknięta od 1 sierpnia
Szpital Miejski w Miastku zaprzestał działalności leczniczej 1 sierpnia. Wygasły jego umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczące m.in. świadczeń szpitalnych i fizjoterapii ambulatoryjnej.Placówka znalazła się w poważnych tarapatach finansowych - zadłużenie szpitala szacowano wówczas na około 50 mln zł.
Według władz Miastka do problemów finansowych placówki przyczyniały się m.in. wysokie koszty zapewnienia kadry lekarskiej. Burmistrz Jerzy Wójtowicz tłumaczył wcześniej, że szpital musiał oferować lekarzom wysokie stawki, aby zapewnić obsadę medyczną. W związku z problemami kadrowymi i finansowymi działalność kolejnych oddziałów była zawieszana.
Międzynarodowy dzień kawy 2026. Oto kilka ciekawostek, które warto wiedzieć
Turcy podają szklankę wody do kawy po turecku, aby oczyścić kubki smakowe i usunąć resztki fusów z ust.
- Oczyszczenie podniebienia: Wypicie łyka wody przed kawą pozwala w pełni poczuć głęboki smak i aromat naparu.
- Usunięcie fusów: Kawa po turecku parzona jest w tygielku razem z drobnymi ziarenkami, które opadają na dno, ale mogą osadzać się w ustach. Woda pomaga je spłukać.
- Tradycja gościnności: Dawniej w Imperium Osmańskim po przybyciu gościa podawano mu wodę i kawę. Jeśli gość najpierw sięgnął po wodę, gospodarz wiedział, że jest głodny – wtedy natychmiast przygotowywano posiłek. Jeśli najpierw pił kawę, oznaczało to, że jest najedzony i przyszedł tylko na rozmowę.
Dzień kawy 2026 - Historia ulubionego napoju Polaków
Historia kawy sięga daleko wstecz, a początki tej kultowej rośliny sięgają prawdopodobnie starożytnego Etiopii. Legenda głosi, że pewien pasterz odkrył właściwości kawowych ziaren po tym, jak jego kozy zaczęły być bardziej energiczne po zjedzeniu owoców kawowca. Jednak prawdziwa kawa jako napój wywodzi się z obszaru dzisiejszej Etiopii, gdzie ziarna kawowca były początkowo przekształcane w mieszankę przypominającą zupę. To w XVIII – XIV wieku, w Jemenie, kawa zaczęła być napojem, który przygotowywano poprzez prażenie ziaren i zaparzanie ich w gorącej wodzie.Kawa szybko zdobyła popularność w krajach arabskich, stając się ważnym elementem ich kultury i tradycji. Jej wpływ na świat był tak ogromny, że Jemen stał się jednym z głównych eksporterów kawy na Zachód. Wkrótce kawa dotarła do Europy, a w XVII wieku pierwsza kawiarnia została otwarta w Wenecji. Kawa szybko podbiła serca Europejczyków, stając się napojem luksusowym i towarzyszem intelektualnych dyskusji w kawiarniach.
Kawa nie tylko wpłynęła na światową historię i handel, ale również na kulturę i sztukę. Kawiarnie stały się miejscem, gdzie artyści, pisarze, filozofowie i intelektualiści spotykali się, aby dyskutować, tworzyć i inspirować się nawzajem. Wielkie pisarze uhonorowali kawę w swoich powieściach np. Honoré de Balzac czy Jim Jarmusch, podkreślają znaczenie tego napoju w życiu społecznym i kulturalnym.Sztuka również wiele zawdzięcza kawie. Malarze, tacy jak Jan Vermeer, często przedstawiali kawiarniane sceny w swoich obrazach, ukazując piękno i intymność tych miejsc. Ponadto, latte art - sztuka tworzenia rysunków na powierzchni kawowego napoju - stała się popularną formą wyrażania kreatywności wśród baristów i miłośników kawy.
Korzyści zdrowotne kawy
Oprócz swojego wyjątkowego smaku i wpływu na kulturę, kawa może mieć także korzyści zdrowotne. Badania wykazują, że umiarkowane spożycie kawy może być związane z niższym ryzykiem wystąpienia niektórych chorób, takich jak choroby serca, cukrzyca typu 2. Kawa jest również źródłem antyoksydantów, które mogą pomóc w ochronie organizmu przed uszkodzeniem komórek.
Jednak należy pamiętać, że nadmierne spożycie kawy może prowadzić do niepożądanych efektów ubocznych, takich jak bezsenność, nerwowość i niestrawność. Dlatego ważne jest, aby spożywać kawę z umiarem i dostosować jej ilość do własnych potrzeb i tolerancji organizmu.