2026/09/28

Włamanie do Szpitala Miejskiego w Miastku. Policja zatrzymała 34-latka, odzyskała karetkę

 Policja zatrzymała 34-latka z powiatu koszalińskiego, który był zamieszany we włamanie do stacji dializ i Szpitala Miejskiego w Miastku. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, działając wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi osobami - poinformował oficer prasowy bytowskiej policji mł. asp. Dawid Łaszcz.

Mł. asp. Łaszcz przekazał, że prokurator wystąpił do sądu rejonowego z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego 34-latka tymczasowego aresztu. W poniedziałek sąd rozpozna ten wniosek.

Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.

34-latek został zatrzymany w miniony weekend w wyniku szeroko zakrojonych działań operacyjnych policji, o szczegółach których nie mogę mówić ze względu na trwające czynności w tej sprawie — poinformował mł. asp. Łaszcz.

Wskazał, że policja nadal poszukuje osób, które wraz z 34-latkiem miały dokonać kradzieży z włamaniem w Centrum Usług Medycznych Dializa w Miastku działającym przy szpitalu miejskim oraz w samym szpitalu.

Karetka odzyskana

Do 34-letniego podejrzanego doprowadziła analiza monitoringu, zabezpieczonych śladów i działania operacyjne policjantów z Bytowa, Miastka, Gdańska czy Koszalina.

Odzyskaliśmy część skradzionych leków i sprzętu komputerowego, a także karetkę transportową stacji dializ o łącznej wartości ok. 180 tys. zł – podał mł. asp. Łaszcz.Do kradzieży z włamaniem do stacji dializ i do oczekującego na ogłoszenie upadłości nieprowadzącego działalności leczniczej od sierpnia Szpitala Miejskiego w Miastku doszło w nocy z 23 na 24 września. Skradziony został sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans transportowy, którym złodzieje odjechali.

Placówka zamknięta od 1 sierpnia

Szpital Miejski w Miastku zaprzestał działalności leczniczej 1 sierpnia. Wygasły jego umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczące m.in. świadczeń szpitalnych i fizjoterapii ambulatoryjnej.Placówka znalazła się w poważnych tarapatach finansowych - zadłużenie szpitala szacowano wówczas na około 50 mln zł.

Według władz Miastka do problemów finansowych placówki przyczyniały się m.in. wysokie koszty zapewnienia kadry lekarskiej. Burmistrz Jerzy Wójtowicz tłumaczył wcześniej, że szpital musiał oferować lekarzom wysokie stawki, aby zapewnić obsadę medyczną. W związku z problemami kadrowymi i finansowymi działalność kolejnych oddziałów była zawieszana.


Źródło: RMF24/PAP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz