Stan Ihora M. nie pozwala na przesłuchanie i przedstawienie mu zarzutów - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. Biegli stwierdzili u niego „nasilone objawy psychotyczne”. 31-letni Ukrainiec zaatakował wczoraj nożem pięć osób na terenie kompleksu klasztornego w Jarosławiu na Podkarpaciu. Jedna osoba zginęła. Prokuratura złoży wniosek o tymczasowy areszt w warunkach szpitalnych.
Dzisiaj ani w najbliższym czasie na pewno nie będziemy wykonywać czynności z udziałem podejrzanego Ihora M. - powiedziała prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Śledczy otrzymali opinie biegłych psychiatrów.
Psychiatrzy stwierdzili, że Ihor M. w aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. Aktualny stan psychiczny podejrzanego Ihora M. nie pozwala na jego udział w czynnościach procesowych z uwagi na nasilone objawy psychotyczne, stan silnego pobudzenia psychoruchowego, rozkojarzenie toku myślenia, brak logicznego kontaktu - wyjaśniła prokurator.Podejrzany obecnie wymaga wdrożenia leczenia przeciwpsychotycznego - wyjaśniła prokurator.
Ihor M. przebywa obecnie w szpitalu psychiatrycznym.
Śledczy podkreślili, że wydana ekspertyza dotyczy wyłącznie bieżącego stanu zdrowia M., a nie jego poczytalności w momencie popełnienia przestępstwa.To jest opinia o aktualnym jego stanie zdrowia. Nie mówimy tutaj o jego stanie zdrowia w chwili popełnienia czynu. To jest zupełnie inna rzecz. Taką opinię też pozyskamy w toku śledztwa – zaznaczyła Taciuch-Kurasiewicz.
Wniosek o areszt
Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu opracowuje wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Ten środek będzie musiał być stosowany w warunkach szpitalnych.
Wniosek o areszt najprawdopodobniej jeszcze w piątek zostanie skierowany do Sądu Rejonowego w Jarosławiu, który od momentu jego złożenia ma 24 godziny na rozpoznanie sprawy. Sąd wyznaczył już dla podejrzanego obrońcę z urzędu.Prokurator dodała, że gdy stan podejrzanego ulegnie poprawie i „ustaną przeszkody medyczne”, prokurator będzie miał 7 dni na ogłoszenie zarzutów i przesłuchanie.Jak przekazała prokuratura, w sprawie wciąż są przesłuchiwani świadkowie, zbierane są i kompletowane informacje. Zebrany do tej pory materiał dowodowy dał śledczym podstawę do tego, żeby sformułować zarzuty.
Wciąż nie ma wyników badania krwi 31-latka, które dałyby odpowiedź na pytanie, czy w momencie ataku mógł być pod wpływem środków odurzających.
Czy Ihor M. walczył na froncie?
Prokurator, zapytana przez dziennikarzy, czy może potwierdzić informacje, że Ihor M. walczył na froncie w Ukrainie, odpowiedziała:
Nie mamy takich informacji. To są też okoliczności o charakterze drugorzędnym, jeżeli chodzi o meritum śledztwa i ustalanie okoliczności zdarzenia. Niewątpliwie będziemy zbierać wszelkie informacje w toku tego śledztwa (...). Na obecnym etapie skupiamy się na najbardziej istotnych i newralgicznych czynnościach śledztwa.W czwartek 31-letni Ukrainiec Ihor M. zaatakował na terenie klasztoru w sumie pięć osób. Jedna z nich zmarła. W piątek prokuratura sformułowała wobec 31-latka zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz