Piszę to z ogromnym strachem, ale i z ostatnią nadzieją. Kochani spróbuję jeszcze raz.
Jutro poniedziałek – dzień spłaty raty, bez której nasz dom, a tym samym Gieniutkowo, znów stanie w ogromnym zagrożeniu.
Nie wiem już, jak prosić… Ale jeśli możecie – pomóżcie nam przetrwać.
To nie tylko nasz dom, to dom Świń, które tu znalazły spokój, bezpieczeństwo i życie.
Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo – to dla nas szansa, by walczyć dalej.
Dziś Świnie śpią spokojnie, wtulone w siebie, ufne, że jutro wszystko będzie dobrze.
A ja modlę się, by tak właśnie było…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz