2016/02/25

Policjanci szukają dokumentów ws. Smoleńska (http://www.tvn24.pl) ***** A może zamiast tego pobawimy się w zdobywanie dowodów merodą ze średniowiecza ??? Taka metoda znacznie by sie przyczyniła do szybkiero rozwiązania co niektórym języków hahaaa

Znalezione obrazy dla zapytania tortury średniowieczne fotoZnalezione obrazy dla zapytania tortury średniowieczne foto
Znalezione obrazy dla zapytania tortury średniowieczne foto
    Policjanci szukają dokumentów ws. Smoleńska                 Foto: Serge Serebro, Vitebsk Popular News, CC BY SA Wikipedia Na początku lutego MON poinformował o zniszczonych meldunkach dot. Smoleńska Funkcjonariusze w całym kraju sprawdzają, czy w policyjnych szafach nie ma jakichkolwiek dokumentów związanych z katastrofą smoleńską - ustalił tvn24.pl. Polecenie dotyczy zarówno dokumentów jawnych, jak i z klauzulami tajności. Akcja poszukiwania dokumentów ruszyła przed kilkunastoma dniami. Dotyczy ono każdej komórki Komendy Głównej policji a także jej komórek w całym kraju - delegatur Centralnego Biura Śledczego i wydziałów Biura Spraw Wewnętrznych. Brak meldunków z 10 kwietnia? "Wygląda to na zacieranie śladów" Niszczenie... czytaj dalej » Tajne i jawne - Pismo dotyczące archiwizacji materiałów zostało przygotowane na polecenie Biura-Gabinetu Komendanta Głównego Policji. Polecenie dotyczyło kwerendy dokumentów, nadania im właściwej kategorii archiwalnej. Nie dotyczyło jednak analizy ich treści - informuje nas rzecznik policji, młodszy inspektor Marcin Szyndler. Według rzecznika pismo nie powstało z inspiracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych lub prokuratury. - W praktyce oznacza to, że sprawdzamy, czy i jakie dokumenty mamy, i przekazujemy je do archiwum w centrali. Chcemy uniknąć problemów, jakie miały miejsce w wojsku - tłumaczy jeden z pracowników w Komendzie Głównej. Na wyobraźnię policjantów podziałały informacje, które ujawniło Ministerstwo Obrony Narodowej na początku lutego. Według jego przedstawicieli niezgodnie z prawem niszczono meldunki dotyczące Smoleńska, które napływały do Sztabu Generalnego w dniu katastrofy. Minister Antoni Macierewicz uznał, że ten zabieg wskazywał “na próbę zatarcia śladów przez ówczesną władzę”. Szef MON: są dowody na niszczenie akt w związku z katastrofa smoleńską. To między innymi ma zbadać nowa komisja „W Tupolewie... czytaj dalej » Strach przed aferą Politycy PO odpowiedzieli, że wszystkie dokumenty dotyczące katastrofy zostały oddane do prokuratury i komisji, która badała przyczyny tragedii. Sprawę wyjaśniać teraz będzie prokuratura. - Nie chcemy takich problemów. Sprawdzimy, jak u nas obchodziliśmy się z dokumentami - mówi nam jeden z oficerów. Inny z rozmówców dodaje: - Po przekazaniu do archiwum łatwiej będzie całą dokumentację udostępnić np. prokuraturze. Autor: Robert Zieliński//rzw / Źródło: tvn24.p (http://www.tvn24.pl)                  Foto: Serge Serebro, Vitebsk Popular News, CC BY SA Wikipedia Na początku lutego MON poinformował o zniszczonych meldunkach dot. Smoleńska Funkcjonariusze w całym kraju sprawdzają, czy w policyjnych szafach nie ma jakichkolwiek dokumentów związanych z katastrofą smoleńską - ustalił tvn24.pl. Polecenie dotyczy zarówno dokumentów jawnych, jak i z klauzulami tajności. Akcja poszukiwania dokumentów ruszyła przed kilkunastoma dniami. Dotyczy ono każdej komórki Komendy Głównej policji a także jej komórek w całym kraju - delegatur Centralnego Biura Śledczego i wydziałów Biura Spraw Wewnętrznych. Brak meldunków z 10 kwietnia? "Wygląda to na zacieranie śladów" Niszczenie... czytaj dalej » Tajne i jawne - Pismo dotyczące archiwizacji materiałów zostało przygotowane na polecenie Biura-Gabinetu Komendanta Głównego Policji. Polecenie dotyczyło kwerendy dokumentów, nadania im właściwej kategorii archiwalnej. Nie dotyczyło jednak analizy ich treści - informuje nas rzecznik policji, młodszy inspektor Marcin Szyndler. Według rzecznika pismo nie powstało z inspiracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych lub prokuratury. - W praktyce oznacza to, że sprawdzamy, czy i jakie dokumenty mamy, i przekazujemy je do archiwum w centrali. Chcemy uniknąć problemów, jakie miały miejsce w wojsku - tłumaczy jeden z pracowników w Komendzie Głównej. Na wyobraźnię policjantów podziałały informacje, które ujawniło Ministerstwo Obrony Narodowej na początku lutego. Według jego przedstawicieli niezgodnie z prawem niszczono meldunki dotyczące Smoleńska, które napływały do Sztabu Generalnego w dniu katastrofy. Minister Antoni Macierewicz uznał, że ten zabieg wskazywał “na próbę zatarcia śladów przez ówczesną władzę”. Szef MON: są dowody na niszczenie akt w związku z katastrofa smoleńską. To między innymi ma zbadać nowa komisja „W Tupolewie... czytaj dalej » Strach przed aferą Politycy PO odpowiedzieli, że wszystkie dokumenty dotyczące katastrofy zostały oddane do prokuratury i komisji, która badała przyczyny tragedii. Sprawę wyjaśniać teraz będzie prokuratura. - Nie chcemy takich problemów. Sprawdzimy, jak u nas obchodziliśmy się z dokumentami - mówi nam jeden z oficerów. Inny z rozmówców dodaje: - Po przekazaniu do archiwum łatwiej będzie całą dokumentację udostępnić np. prokuraturze. Autor: Robert Zieliński//rzw / Źródło: tvn24.p (http://www.tvn24.pl)Foto: Serge Serebro, Vitebsk Popular News, CC BY SA Wikipedia Na początku lutego MON poinformował o zniszczonych meldunkach dot. Smoleńska Funkcjonariusze w całym kraju sprawdzają, czy w policyjnych szafach nie ma jakichkolwiek dokumentów związanych z katastrofą smoleńską - ustalił tvn24.pl. Polecenie dotyczy zarówno dokumentów jawnych, jak i z klauzulami tajności. Akcja poszukiwania dokumentów ruszyła przed kilkunastoma dniami. Dotyczy ono każdej komórki Komendy Głównej policji a także jej komórek w całym kraju - delegatur Centralnego Biura Śledczego i wydziałów Biura Spraw Wewnętrznych. Brak meldunków z 10 kwietnia? "Wygląda to na zacieranie śladów" Niszczenie... czytaj dalej » Tajne i jawne - Pismo dotyczące archiwizacji materiałów zostało przygotowane na polecenie Biura-Gabinetu Komendanta Głównego Policji. Polecenie dotyczyło kwerendy dokumentów, nadania im właściwej kategorii archiwalnej. Nie dotyczyło jednak analizy ich treści - informuje nas rzecznik policji, młodszy inspektor Marcin Szyndler. Według rzecznika pismo nie powstało z inspiracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych lub prokuratury. - W praktyce oznacza to, że sprawdzamy, czy i jakie dokumenty mamy, i przekazujemy je do archiwum w centrali. Chcemy uniknąć problemów, jakie miały miejsce w wojsku - tłumaczy jeden z pracowników w Komendzie Głównej. Na wyobraźnię policjantów podziałały informacje, które ujawniło Ministerstwo Obrony Narodowej na początku lutego. Według jego przedstawicieli niezgodnie z prawem niszczono meldunki dotyczące Smoleńska, które napływały do Sztabu Generalnego w dniu katastrofy. Minister Antoni Macierewicz uznał, że ten zabieg wskazywał “na próbę zatarcia śladów przez ówczesną władzę”. Szef MON: są dowody na niszczenie akt w związku z katastrofa smoleńską. To między innymi ma zbadać nowa komisja „W Tupolewie... czytaj dalej » Strach przed aferą Politycy PO odpowiedzieli, że wszystkie dokumenty dotyczące katastrofy zostały oddane do prokuratury i komisji, która badała przyczyny tragedii. Sprawę wyjaśniać teraz będzie prokuratura. - Nie chcemy takich problemów. Sprawdzimy, jak u nas obchodziliśmy się z dokumentami - mówi nam jeden z oficerów. Inny z rozmówców dodaje: - Po przekazaniu do archiwum łatwiej będzie całą dokumentację udostępnić np. prokuraturze. Autor: Robert Zieliński//rzw / Źródło: tvn24.p (http://www.tvn24.pl)                                       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz