Biało-czerwoni w eliminacyjnych meczach z Danią i Armenią zdobyli komplet punktów. Jednak swoją grą nasi piłkarze nie zachwycili. W obu spotkaniach do samego końca musieliśmy drżeć o wynik. To co widzieliśmy na PGE Narodowym nie napawa optymizmem przed dalszą walką o mundial w Rosji. Według jednej z gazet kadrowicze Adama Nawałki zapomnieli o pokorze i profesjonalizmie .Po udanym występie na Euro 2016 w kadrze zapanowały rozprzężenie, pycha i rozdmuchane ego - czytamy w "Przeglądzie Sportowym". Według dziennikarzy tej gazety w ekipie Nawałki nie dzieje się najlepiej. Czego efekty było widać podczas ostatnich występów naszych piłkarzy.
"Najbardziej zasadne wydaje się pytanie, czy Nawałka nie za bardzo popuścił lejce, czy nie brakuje jego twardej ręki. U selekcjonera panuje zasada, że dzień po meczupiłkarze mogą robić, co chcą. Nikt ich nie kontroluje. Niestety, nawet ci z podstawowego składu, zbyt ochoczo korzystają z podarowanych przywilejów i zapominają o prefesjonalizmie. Bo czy po zwycięstwie z Danią, mając w perspektywie spotkanie za trzy dni z Armenią powinni pozwolić sobie na imprezę? Zresztą już przed tym pierwszym meczem kilku z nich, głównie rezerwowych opacznie zrozumiało hasło o rozprężeniu i zarwało noc na grze w karty przy piwie. Przed wtorkowym spotkaniem z Armenią też było dużo luzu, nikogo nie dziwiły żony czy narzeczone przesiadujące w pokojach zawodników, jakby ktoś zapomniał, że za 24 godziny czeka ich zadanie do wykonania, a do tego potrzebny jest spokój i wyciszenie" - informuje "Przegląd Sportowy".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz