
Co za poj.....naród ,liczą się z ciapakoami w własnych ludzi mają w dupie!!!!! To szpital nie harem , coś się ciapaczce pomyliło !!!! Posiadanie chorego dziecka jest jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą się przydarzyć w życiu. W Wiedniu ojciec 23-latki chorej na stwardnienie rozsianie nie może przebywać w jednej sali szpitalnej z córką, ale nie z powodów medycznych, tylko z powodu przekonań religijnych innej pacjentki.Rodzina Salfenauer przywiozła do szpitala 23-letnią córkę, która cierpi na stwardnienie rozsiane. Kobieta w wyniku choroby może w każdej chwili umrzeć, dlatego rodzice chcą ciągle być przy jej łóżku.
Wizyty nie podobają się muzułmance, która dzieli z nią pokój. Muzułmanka nie życzy sobie wizyt obcych mężczyzn.
56-letni Robert Salfenauer, ojciec chorej 23-latki nie mógł wejść do sali i trzymać córki za rękę, pozostało mu czekać w korytarzu. Gdy rodzina Salfenauer próbowała protestować, zostali wyproszeni ze szpitala przez ochronę.
„Byliśmy zszokowani, że radykalizm, w tym przypadku radykalizm religijny, decyduje, jak mamy zachowywać się w Wiedniu. Ta kobieta zadecydowała, że nie mogę zobaczyć mojej córki. Każda forma radykalizmu powinna być zwalczana” – wyjaśnił zdenerwowany ojciec w rozmowie z dziennikiem „Kronen Zeitung”.
Salfenauer złożył oficjalną skargę. Dzień po incydencie władze placówki przeprosiły za niefortunne zdarzenie i obiecały dokładniej zbadać całą sytuację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz