Na ich programie wychowało się mnóstwo ludzi kochających zwierzęta. Hanna i Antoni Gucwińscy przeżyli nie tylko lata popularności i miłość fanów, ale także gorzką życiową lekcję.Państwo Gucwińscy poznali się jeszcze w czasach studenckich, na stażu we wrocławskim ZOO. Szybko połączyła ich pasja, później praca, a w końcu mieszkanie w jednym z domków na terenie ogrodu (każde z nich zajmowało jedno piętro, dopiero później zaczęli budować własny dom nieopodal). Ich prawdziwym domem był jednak ogród zoologiczny. Swoim podopiecznym poświęcali cały czas i energię. Ostatecznie okazali się świetnymi opiekunami, przewodnikami i zarządzającymi, którzy wprowadzili wrocławskie ZOO w lata świetności. Do prowadzenia własnego programu namówił ich dziennikarz i podróżnik Ryszard Badowski, który czasami nagrywał odcinki swojego programu „Klub sześciu kilometrów” właśnie we wrocławskim ZOO. On wpadł na nazwę programu: „Z kamerą wśród zwierząt”. Później Antoni Gucwiński miał poważne problemy. Fundacja Viva! Akcja dla zwierząt oskarżyła mężczyznę o znęcanie się nad niedźwiedziem Mago. W 1991 roku Antoni uratował zwierzę wychowane w Tatrach przed uśpieniem i przygarnął je do swojego ZOO. Kiedy samiec stał się agresywny, trzeba było odseparować go od reszty zwierząt i przez 10 lat żył w odosobnieniu. Stąd też wzięły się zarzuty o znęcanie.
Sąd uznał, że pan Antoni był winny, ale odstąpił od wymierzenia kary. Nakazał jednak wpłatę 1000 złotych na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
W 2001 roku pani Hanna wraz z koalicją SLD-UP dostała się do Sejmu, a ich program został zdjęty z anteny. Telewizja później już do niego nie wróciła, twierdząc, że formuła się wyczerpała .
W 2006 roku Gucwińscy stracili pracę i musieli opuścić ukochane ZOO. Wrocławskiemu ogrodowi zoologicznemu poświęcili 49 lat życia. Pożegnanie nie było jednak najprzyjemniejsze.
– „Zima i mróz, a my pakujemy się w pośpiechu, bo od razu wyrzucili nas z mieszkania” – wspominała Hanna Gucwińska.
– „Błędem było to, że człowiek traktował ogród jako swoje życiowe dzieło. Trzeba było czasem odpuścić i może inaczej się ustawić” – komentował wówczas pan Antoni.
Dzisiaj trzymają się z dala od ZOO. Dla większości widzów ich programu będą jednak fantastycznymi ekspertami, którzy przybliżali tajemnice natury.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz