2018/03/27

źródło: sledczy24.pl

Niemcy wytoczyli ciężkie działa w walce o swoje interesy! Rząd w Berlinie pokazał prawdziwą twarz tak wyraźnie, jak jeszcze nigdy w ciągu ostatniej dekady. 
Przez wiele lat lewicowo-liberalne media, politycy przeciwni prawicy i – co za tym idzie – zwolennicy Unii, wmawiali nam, że nasi zachodni sąsiedzi mają na uwadze wspólne dobro i rozwój.

Prawdziwa twarz naszych sąsiadów

Jedni uwierzyli w to bez reszty, inni od lat trzymają się swojego zdania. I wszystko wskazuje na to, że bardzo słusznie. Po raz kolejny Niemcy pokazali, że ich interes przede wszystkim, a jeśli polska gospodarka chciałaby odbić się od dna – zainterweniują natychmiast.
I tak właśnie robią. Sami są gospodarczą potęgą w naszym regionie, a pomysły Warszawy, które miałyby zbawienny wpływ na polską gospodarkę, torpedują. Sprawa ta jest dla nich na tyle istotna, że została poruszona w trakcie rozmów koalicyjnych pomiędzy partiami rządzącymi w Niemczech. Czy zwolennicy bezgranicznej integracji w ramach UE wreszcie pójdą po rozum do głowy?
Budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej jest bardzo nie na rękę naszym zachodnim sąsiadom. Okazuje się bowiem, że rozwój energetyki jądrowej w naszej części Europy zagraża przede wszystkim niemieckim firmom zajmującym się produkcją i eksportem komponentów OZE. Zauważono to nawet w podpisanej niedawno umowie koalicyjnej między głównymi partiami politycznymi Niemiec. Politycy zza Odry stwierdzili w niej jasno, że energetyka atomowa jest zagrożeniem dla możliwości eksportowych dla niemieckich firm na rynkach międzynarodowych.

Porozumienie przeciwko Polsce

Choć na dobrą sprawę nie wiadomo nawet gdzie dokładnie miałaby powstać pierwsza polska elektrownia atomowa, to wzbudza ona gigantyczne emocje u naszych zachodnich sąsiadów. Mało kto zdaje sobie sprawę, że już w 2011 roku posiadający wówczas na swoim terytorium aż 9 czynnych siłowni jądrowych Niemcy, wysłali do Komisji Europejskiej w sprawie planowanej pierwszej polskiej elektrowni atomowej specjalny list protestacyjny. W tym czasie do rządu w Warszawie trafiło również – uwaga – aż 20 tys. indywidualnych zastrzeżeń dotyczących polskiego programu jądrowego. Jakby tego było mało – pod petycją przeciwko budowie polskiego atomu zebrano łącznie 50 tys. podpisów niemieckich obywateli.
Po tej „interwencji” temat polskiego atomu na kilka lat ucichł. Co prawda działała sobie w najlepsze specjalna spółka, w której posadę znalazł minister Grad, jednak efektów tej działalności nie było widać. Sprawa budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej powróciła na dobrą sprawę w ubiegłym roku. Rząd PiS co prawda nieustannie przesuwał termin podjęcia decyzji, czy wchodzimy w tę inwestycję, czy nie, jednak wszystko wskazuje na to, że ostateczna decyzja będzie ogłoszona w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
I nagle uaktywnili się nasi zachodni sąsiedzi. Okazało się, że zawarta kilka dni temu przez główne niemieckie partie polityczne umowa koalicyjna zawiera fragmenty uderzające w rozwój polskiej energetyki nuklearnej.

Dogadali się

W umowie tej czytamy m.in.: W UE będziemy domagać się, aby cele Traktatu Euratomu dotyczące wykorzystania energii jądrowej były dostosowane do wyzwań przyszłości. Nie chcemy żadnego wsparcia z funduszy unijnych na nowe elektrownie jądrowe. Chcemy konsekwentnie wdrożyć zakończenie udziału funduszy państwowych w elektrowniach jądrowych za granicą (…) Osadzenie Energiewende [tj. niemieckiego modelu produkcji energii opartego w głównej mierze na OZE – red.] w kontekście europejskim otwiera szansę na zmniejszenie kosztów i wykorzystanie efektu synergii. Chcemy dodatkowych możliwości rozwoju i wzrostu zatrudnienia w Niemczech oraz możliwości eksportowych dla niemieckich firm na rynkach międzynarodowych.
Co to oznacza w praktyce? Dokładnie to, że Niemcy każdym możliwym sposobem będą próbowali odwieść rząd PiS od decyzji w/s budowy elektrowni atomowej w Polsce.
Prawo i Sprawiedliwość chciałoby wrócić do tematu. Jednak biorąc pod uwagę to, jak mocno atakuje się nasz rząd pod byle pretekstem, możemy być pewni, że niemieccy lobbyści w Brukseli rozpętają piekło.
źródło: niewygodne.info.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz