2026/07/11

POMAGAJMY SWINKOM

 Eugeniusz - po prostu Świnia

Mam nadwagę, paskudne uzębienie, jestem prawie cały czas brudna. Jestem podobno zbyt nerwowa, Mój mąż Marcin zbyt spokojny. Ma zeza i nie nosi okularów! (tak, naprawdę ludziom to przeszkadza)
Podobno jesteśmy sektą, mafią, gangsterami, nabijamy ludzi w butelkę, żerujemy na ich dobroci, wyłudzamy pieniądze, manipulujemy, prowadzimy biznes pod przykrywką ratowania Świń, a Zwierzęta są tylko elementem przedstawienia.
Mam sporo tatuaży, bo robiłam je już jako dorosła kobieta, świadomie, przez lata odkładając na nie pieniądze. Nie szpecą mnie – stworzyli je artyści. Nie otworzyłam fundacji po to, żeby się dziarać.
Starość na pewno nie będzie nudna.
Noszę dredy, bo po prostu mi się podobają. Nie mają nic wspólnego z narkotykami. Moim jedynym „kopem” jest szczęście, które każdego dnia dają mi Świniaki.
Wiiele przeszłam dlatego anonimowy hejt naprawdę nie ma wpływu na moje życie. Prowadzę Gieniutkowo – Dom dla Świnek. Jeśli ktoś nazywa to biznesem… zapraszam! Spróbujcie przez choćby miesiąc utrzymać azyl dla ponad 150 Świń.
Bo wszystko to, co piszą o nas internetowi „znawcy”, jest nieważne.
Tutaj liczą się tylko Zwierzęta. Ich dobro, bezpieczeństwo, pełne brzuchy i opieka. One zawsze będą na pierwszym miejscu.
Jeśli tego nie rozumiesz, po prostu opuść tę stronę.
Tak, utrzymujemy Zwierzęta dzięki darowiznom od Przyjaciół Świnek. I tak, bardzo często prosimy o wsparcie. Nie dlatego, żeby się wzbogacić, tylko dlatego, że każdego dnia trzeba kupić jedzenie, naprawić domki i ogrodzenia, opłacić weterynarzy, leki, suplementy, środki do dezynfekcji i rachunki.
Koszty są ogromne. Ale ani przez chwilę nie zwątpimy, że razem damy radę. Dla Nich!
Dlatego proszę właśnie Ciebie.
Pomóż nam uratować to miejsce.
Zacznijmy małymi kroczkami, brakuje 200zł na jutrzejszą kukurydzę. Przywiozę 600kg.
Blik 880 301 315


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz