2026/07/12

Testament Komendy budzi wątpliwości. Grafolog i psychiatra wydali już opinie

 Dwa lata po śmierci Tomasza Komendy sprawa jego testamentu wciąż budzi emocje i niejasności. Choć Komenda, niesłusznie skazany i po latach uniewinniony, przed śmiercią sporządził testament, postępowanie spadkowe przed wrocławskim sądem bardzo się przeciąga. Jednak, jak ustalił "Fakt" dokument przeanalizował grafolog i psychiatra. "We wskazanej sprawie wpłynęły opinie" — informuje Biuro Prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Tomasz Komenda, który w lutym 2024 r. zmarł zaledwie sześć lat po opuszczeniu więzienia, pozostawił po sobie nie tylko tragiczną historię, ale i majątek wart niemal 13 mln zł — rekompensatę od Skarbu Państwa za 18 lat niesłusznej odsiadki. Po jego śmierci ruszyło postępowanie spadkowe. Już dziesięć dni po pogrzebie do sądu wpłynął odpowiedni wniosek, a pierwsza rozprawa odbyła się w październiku 2024 r. Mimo upływu czasu, rozstrzygnięcia wciąż brak, a wokół testamentu narastają kolejne wątpliwości.Na początku lutego br. "Fakt" informował, że w sprawie spadkowej powołani zostali biegli. Ich zadaniem była ocena, czy w chwili sporządzania testamentu Tomasz Komenda był w pełni władz umysłowych. Jednocześnie z nieoficjalnych informacji wynikało, że cały swój majątek zapisał bratu Gerardowi. Jego małoletni syn Filip ma otrzymać zachowek w wysokości dwóch trzecich wartości udziału spadkowego.Teraz okazuje się, że do wrocławskiego sądu już wpłynęły dwie kluczowe opinie: grafologa oraz psychiatry. Szczegółowa analiza dokumentu pozwoli ustalić, czy testament Tomasza Komendy nie budzi żadnych wątpliwości, a zmarły był w pełni świadomy, decydując o jego kształcie.W odpowiedzi uprzejmie informujemy, że we wskazanej sprawie wpłynęły opinie. Na dzień dzisiejszy nie ma wyznaczonego terminu rozprawy

— informuje "Fakt" Biuro Prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu.Była partnerka Tomasza Komendy i matka jego syna, Anna Walter, w rozmowie z "Faktem" podkreślała, że Komenda zadbał o zabezpieczenie przyszłości Filipa. — Tomek tak pomyślał o wszystkim, żebym w przyszłości mogła wykorzystać środki na potrzeby Filipa — mówiła w czerwcu ubiegłego roku. Jednocześnie nie kryła, że boryka się z poważnymi problemami finansowymi.

Według jej relacji tylko Gerard, brat Tomasza, utrzymuje kontakt z synem Komendy. — Gerard jako jedyny z całej rodziny ma kontakt z synem. To on ma spełnić wolę Tomka i opiekować się Filipem — dodaje Walter. Pozostali bracia Komendy, jak twierdzi, nie poznali nawet swojego bratanka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz