2026/08/23

Ciało miesiąc leżało w centrum metropolii. Ludzie je mijali i nie zauważali. "Ofiara zabójstwa"

 Szokująca sprawa z Berlina. Ciało 46-letniej Ilse Hartmann przez dłuższy czas leżało w zaroślach w małym parku w berlińskiej dzielnicy Prenzlauer Berg. Policja publikuje jej zdjęcie w poszukiwaniu informacji.

Przez kilka tygodni leżała martwa w krzakach, przez kilka tygodni nikt jej nie zauważył — w samym centrum tętniącej życiem dzielnicy Prenzlauer Berg. Dopiero w piątek, 21 sierpnia, o godzinie 11.30, spacerowicz odkrył zwłoki kobiety. Jej rozkładające się ciało znaleziono w zaroślach niedaleko Zeiss-Großplanetarium. Dziś wiadomo już, że została zamordowana.Śledczy z 4. wydziału zabójstw ustalili tożsamość ofiary: to Ilse Hartmann z Berlina. Prokuratura i policja poszukują teraz świadków i informacji, publikując zdjęcie zamordowanej.Miejsce znalezienia zwłok to park Ernsta Thälmanna, wąski pas zieleni między torami S-Bahn a ścieżkami prowadzącymi do planetarium. Stamtąd do głównej ulicy Prenzlauer Allee jest zaledwie kilka metrów. Ciało leżało tam najwyraźniej przez kilka dni, a prawdopodobnie nawet tygodni, przy ogrodzeniu wzdłuż torów kolejowych. Śledczy przyznają, że zwłoki "musiały leżeć tam już jakiś czas".W chwili śmierci Hartmann była ubrana w brązową bluzę dresową, brązowy T-shirt oraz krótkie spodenki w czerwono-pomarańczowo-niebieskie paski i brązowe sandały. Obok niej, w krzakach, znajdował się jej czarny plecak. 46-latka miała około 1,70 m wzrostu i była szczupła. W sobotę, 22 sierpnia rano, w Zakładzie Medycyny Sądowej w Berlinie odbyła się sekcja zwłok. Potwierdziło to, że kobieta padła ofiarą przestępstwa. — Nie ujawniamy dokładnej przyczyny zgonu, ponieważ jest to wiedza zastrzeżona dla sprawcy — powiedział Bildowi Michael Petzold, rzecznik prokuratury.

Według informacji Bilda Ilse Hartmann mieszkała zaledwie pięć minut pieszo od miejsca, gdzie znaleziono jej ciało. Żyła tam sama w małym mieszkaniu. W przeszłości zwracała na siebie uwagę sąsiadów, ponieważ policja była wzywana, by prosić ją o zachowanie ciszy lub usuwać gości z jej mieszkania. Wiadomo również, że kobieta zmagała się z problemami psychicznymi oraz utrzymywała kontakty w środowisku osób bezdomnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz