2026/08/23

Agresywna kobieta uderzyła w twarz pracownicę MOPS. Potem zrzuciła jej komputer z biurka / komentarz /

 Od obraźliwego telefonu miało się zacząć, a na awanturze w urzędzie i uderzeniu pracownicy w twarz skończyć. Zawierciańscy policjanci zatrzymali 48-letnią mieszkankę Poręby podejrzaną o zaatakowanie kobiety zatrudnionej w miejscowym ośrodku pomocy społecznej. Zatrzymana usłyszała zarzuty, przyznała się do winy i została objęta policyjnym dozorem.Do zdarzenia doszło w środę przed godz. 14 w budynku Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Porębie. Zawierciańscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące agresywnej kobiety, która miała zaatakować jedną z pracownic placówkiJak wynika z ustaleń Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu, 48-latka najpierw zadzwoniła na służbowy numer urzędniczki i podczas rozmowy miała ją znieważyć. Około pół godziny później mieszkanka Poręby pojawiła się osobiście w ośrodku.

Kobieta weszła do pokoju pracownicy i zaczęła na nią krzyczeć. Według policjantów ponownie ją znieważyła, a następnie uderzyła otwartą dłonią w twarz i kierowała wobec niej groźby. W trakcie awantury miała również zrzucić z biurka dokumenty oraz laptop.Do pomieszczenia weszły dwie inne pracownice MOPS-u, które próbowały opanować sytuację. Na miejsce wezwano patrol. Funkcjonariusze zatrzymali agresywną 48-latkę. Jak przekazała zawierciańska policja, kobieta była trzeźwa. Trafiła do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych.

Mieszkanka Poręby usłyszała zarzuty i przyznała się do ich popełnienia. Została objęta policyjnym dozorem. Ma również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.

Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego oraz kierowanie gróźb karalnych grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Znieważenie funkcjonariusza publicznego jest zagrożone karą do roku więzienia.




Mnie w tym artykule zastanawia jedno . Dlaczego nie napisali co bylo powodem takiego zachowania kobiety. Nie byla ani pod wplywem alkoholu ani zadnych srodkow oduzajacych . Moze warto sie zastanowic nad zachowaniem pracownicy MOPS . Cos musialo byc na rzeczy skoro kobieta nie wytrzymala i wybuchla . Moze ma w domu dzieci ktore sa glodne , moze to samotna matka , moze kobieta ktora szukala pomocy ale zostala zignorowana ?? Bo nie napisali dlaczego tak sie zachowala kobieta . Moze pracownica ja sprowokowala ? Kiedys jak zbieralam material na artykul o OPS bylam swiadkiem bardzo nieprofesjonalnego zachowania sie pracownicy .Do samotnej matki ktora przyszla po pomoc powiedziala : panstwo pani dzieci nie narobilo to dlaczego ma placic ? Kobieta wyszla z placzem nie uzyskawszy pomocy .Nie wiem co tu zaszlo ale mysle ze winne sa obie strony bo napewno pracownica sprowokowala ta kobiete i wyszlo jak wyszlo . Ja nie bronie agresywnych zachowan ale zawsze nalezy pamietac ze kij ma dwa konce . GB

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz