2026/08/22

170 tys. złotych za ukraińską macicę. Targ surogacji w Warszawie

 Kolejne porażające fakty wychodzą na jaw. W Warszawie bez przeszkód reklamuje się ukraiński biznes surogacyjny, oferując dzieci „w pakiecie all inclusive”, ranni w wypadku na Węgrzech rodacy zostali porzuceni przez polską dyplomację z rachunkami na tysiące złotych, a rządowa „ekspertka” inkasuje 200 tysięcy złotych za raport o Polsce wygenerowany przez sztuczną inteligencję, w którym Katowice leżą nad morzem. O tych skandalach na antenie telewizji wPolsce24 mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik.

Targi żywym towarem w stolicy? Cenniki za dzieci jak z biura podróży

Na antenie wPolsce24 w programie „Budzimy się” ujawniono bulwersujące działania ukraińskiej korporacji BioTexCom, która w samym centrum Warszawy (12–13 września) planuje spotkania promujące proceder surogacji. Zagraniczny koncern bez cienia wstydu publikuje komercyjny cennik za ludzkie życie:

  • Pakiet „Standard” – wyceniony na 39 900 euro (ok. 172 tys. zł),

  • Pakiet „VIP” z próbami „do skutku” – za 64 900 euro (ok. 280 tys. zł).

Oferta obejmuje zakwaterowanie w hotelu, prywatnego kucharza oraz uprzedmiotawiający wybór kobiet z katalogu ze zdjęciami 3D.

Do sprawy stanowczo odniósł się były wiceminister sprawiedliwości, poseł Michał Wójcik:

To jest po prostu handel dziećmi, handel ludźmi. Za naszych rządów wprowadziliśmy do Kodeksu karnego przepisy penalizujące nielegalne adopcje i organizowanie tego procederu pod groźbą bezwzględnego więzienia. W Polsce surogacja jest zakazana. Prokuratura musi natychmiast wkroczyć i zablokować to wydarzenie. Jeszcze dziś kieruję w tej sprawie pilne pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości” – podkreślił poseł PiS.

Państwo z kartonu: Polacy ranni na Węgrzech pozostawieni sami sobie

Kolejny wymiar zapaści instytucjonalnej dotyczy polskiej dyplomacji pod kierownictwem Radosława Sikorskiego. Poszkodowani w dramatycznym wypadku polskiego autokaru w węgierskim Mezőkeresztes zostali pozostawieni bez elementarnej opieki konsularnej.

Jeden z rannych relacjonował, że ze strony placówki dyplomatycznej nie otrzymał żadnej pomocy ani informacji, a ze szpitala wypisano go z fakturami opiewającymi na 8 tysięcy złotych wystawionymi wyłącznie w języku węgierskim.

To jest państwo z kartonu! Przez 11 godzin nikt nie poinformował rodzin, co się dzieje. Polski konsul zniknął, a szef MSZ w tym czasie nagrywa rolki w mediach społecznościowych. Płacimy ogromne pieniądze na placówki dyplomatyczne, które mają obowiązek ratować obywateli w sytuacjach kryzysowych, a Polacy za granicą są zdani wyłącznie na siebie” – alarmował Michał Wójcik, przypominając analogiczne zaniechania podczas ewakuacji rodaków z Bliskiego Wschodu.

200 tysięcy złotych za raport z ChatGPT. Kompromitacja „ekspertki Tuska”

Prawdziwym symbolem niekompetencji obecnej władzy stał się raport „Polaków Portret Własny”, przygotowany pod szyldem Fundacji Marka Polska i promowany przez pełnomocnik rządu prof. Barbarę Mróz-Gorgoń – przedstawianą niedawno przez Donalda Tuska jako „wybitna, światowej klasy specjalistka”.

Dokument, za który z publicznych środków zapłacono 200 tysięcy złotych, okazał się chaotycznym zbiorem halucynacji sztucznej inteligencji. W opracowaniu znalazły się m.in. kuriozalne twierdzenia, jakoby Katowice znajdowały się na północy Polski niemal nad morzem, a polska młodzież masowo posługiwała się językiem mandaryńskim.

Zapytana o kompromitujący poziom materiału prof. Mróz-Gorgoń tłumaczyła się pokrętnie, że był to jedynie „work in progress” (dokument roboczy), który... omyłkowo ujrzał światło dzienne.

To jest żenujące. Sztuczna inteligencja wygenerowała bubel, a ministerstwo wypłaciło za to 200 tysięcy złotych publicznych pieniędzy. Jako Prawo i Sprawiedliwość składamy zawiadomienie do Prokuratury oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. To jawna niegospodarność i marnotrawstwo grosza publicznego!” – podsumował poseł Wójcik.

źr. wPolsce24

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz