2015/11/26

Duda chce ograć Putina i Merkel


Prezydent A. Duda: "Polska może stać się transportowym i logistycznym sercem nowego Jedwabnego Szlaku"., fot. Andrzej Hrechorowicz/KPRP
W ostatnich latach to Pekinowi bardziej zależało na współpracy z Warszawą. Chińczycy chcieli, by nasz kraj, największy w Europie Środkowo-Wschodniej, odgrywał rolę lidera regionu. Niestety, politycy Platformy Obywatelskiej nie pojęli znaczenia tej propozycji. W grudniu 2014 r. w Belgradzie odbył się szczyt 16 przywódców środkowoeuropejskich zpremierem Chin Li Keqiangiem, ale zabrakło w nim najważniejszego z punktu widzenia Pekinu partnera – polskiej premier. Znawca Chin, Radosław Pyffel, nieobecność tę nazwał „zdumiewającym” i „poważnym dysonansem”.

Prezydent Andrzej Duda podczas swojej wizyty w Chinach starał się przekonać gospodarzy, że Polska może być strategicznym partnerem Państwa Środka w Europie. Dlatego z takim entuzjazmem odniósł się do koncepcji Jedwabnego Szlaku 2.0., deklarując, że nasz kraj może stać się jego „transportowym ilogistycznym sercem".
Nowy Jedwabny Szlak to kluczowy projekt geopolityczny Pekinu. Najogólniej rzecz ujmując, chodzi o stworzenie ogromnego korytarza infrastrukturalnego, łączących Chiny z najważniejszym partnerem handlowym, czyli Europą. Tworzyć go będą drogi, linie kolejowe (w tym dla szybkiej kolei), porty, rurociągi itd. Jedna z najważniejszych tras tego szlaku przebiegać będzie przez Polskę.
Chcemy, żeby nowy jedwabny szlak przebiegał przez Polskę i żeby Polska stała się swoistym centrumlogistycznym dla przyszłych inwestycji chińskich, skąd będzie promieniowała w sensie gospodarczym razem z Chinami na pozostałą część Europy
Prezydent Andrzej Duda
Projekt ten zrewolucjonizuje geopolityczne stosunki za naszą wschodnią granicą. Pekin, rozszerzając swoje wpływy w kierunku zachodnim, zmarginalizuje Rosję. Już dziś skutecznie wypycha ją z Azji Centralnej i rozbudowuje swoje przyczółki w krajach postsowieckich, na Ukrainie i Białorusi. Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu kilku dekad, a Chińczycy w takim horyzoncie czasowym uprawiają politykę, stanie się głównym rozgrywającym w Europie Wschodniej. Będzie więc gwarantem niepodległości części państw postsowieckich przed imperialnymi zakusami Moskwy.
To ogromna szansa dla naszej polityki zagranicznej. Dziś w zasadzie nie istnieje polska polityka wschodnia. A to dlatego, że Rosja, największe państwo, leżące za naszą wschodnią granicą, od końca lat 90. XX wieku w praktyce zawiesiła stosunki z Polską. Krótko mówiąc, na wschodzie nie mamy partnera. To powoduje, że nasza polityka zagraniczna ma ograniczoną możliwość manewru. Nie może równoważyć relacji z mocarstwami zachodnimi rozbudową stosunków najważniejszym mocarstwem na wschodzie. Ponieważ nie mamy alternatywy, skazani jesteśmy często na dyktat Waszyngtonu lub Berlina.
Zachodnia ekspansja Chin jest zatem jednym z największych geopolitycznych wyzwań w naszej nowożytnej historii. Jest nadzieją, że przestanie nas wreszcie prześladować przekleństwo położenia pomiędzy niemieckim Zachodem, a rosyjskim Wschodem. Dlatego wizyta prezydenta Dudy w Chinach otwiera nowe perspektywy przed polską dyplomacją. Dobre relacje z przewodniczącym Xi Jinpingiem będą dla polskiego prezydenta ważną kartą w rozgrywkach z kanclerz Merkel i prezydentem Putinem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz