2015/11/27

Modelka niedopuszczona do konkursu piękności. Za obronę praw człowieka (http://www.tvn24.pl)

Miss Kanady nie tylko mówi o pokoju na świecie, ale aktywnie działa na jego rzecz i od lat angażuje się w obronę praw człowieka, m.in. w Chinach, w których się urodziła. Teraz jednak ponosi tego konsekwencje - Pekin nie wpuścił jej na konkurs piękności organizowany na południu Chin. Materiał "Faktów z zagranicy" - oglądaj od poniedziałku do piątku o godz. 20 w TVN24 Biznes i Świat. 25-letnia Miss Kanady była w drodze na wybory najpiękniejszej kobiety świata, które odbywają się na południu Chin. Dla Anastasii Lin to też podróż sentymentalna, ponieważ modelka wyemigrowała z tego kraju jako nastolatka. Modelka urażona, bo dostała za mało lajków. "Jesteście do kitu" "Powiedz tak... czytaj dalej » Władza bez sentymentów Sentymentów nie miały jednak tamtejsze władze - kobieta już w drodze dowiedziała się, że nie dostanie wizy na wjazd do Chin. - Po wylądowaniu w Hongkongu przeczytałam w gazecie, że jestem tam persona non grata, że nie jestem mile widziana w kraju, w którym się urodziłam - powiedziała dziennikarzom. Lin nie ma wątpliwości, że to kara za otwartą krytykę nadużyć dokonywanych przez przywódców i członków Komunistycznej Partii Chin, która niepodzielnie rządzi tym krajem od 1949 roku. Od kiedy w maju założyła koronę miss, publicznie broni praw człowieka i nagłaśnia przypadki ich łamania. - Interesowałam się prawami człowieka, zanim jeszcze myślałam o konkursach piękności - przyznaje. Chińskie MSZ milczy W dotarciu na konkurs piękności w Chinach kobiecie nikt jednak nie może pomóc. - Zapytajcie rząd, dlaczego boi się wpuścić królową piękności, zapytajcie, czy będzie więcej takich przypadków. Zapytajcie, czy zablokują przyjazd lekkoatletów na zimowe igrzyska olimpijskie tylko dlatego, że mają poglądy, z którymi nie zgadza się Komunistyczna Partia Chin - pytała modelka na konferencji prasowej. Chińskie MSZ sprawy tłumaczyć się jednak nie zamierza. Z kolei organizatorzy konkursu miss świata twierdzą, że nie mają pojęcia, dlaczego Anastasia Lin nie dostała wizy. I proponują kompromis - już teraz chcą zapewnić jej miejsce w przyszłorocznym finale. Oglądaj "Fakty z Zagranicy" w TVN24 Biznes i Świat od poniedziałku do piątku o godz. 20. WIĘCEJ "FAKTÓW Z ZAGRANICY" (http://www.tvn24.pl)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz