2015/11/26

Szydło pofatygowała się do prezesa. Weszła przez garaż. - ale zbrodnia hahahaaaa

                                                                                                                                                                       

Krajem rządzi rząd – stanowi polska konstytucja. Ale obecny układ władzy w Polsce już taki prosty nie jest. Bo pierwszą rzeczą, jaką robi premier Beata Szydło (52 l.) po posiedzeniu rządu, jest wizyta u prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (66 l.), na dodatek objęta ścisłą tajemnicą
Szefowa rządu bardzo się starała, by odwiedziny u prezesa odbyły się w jak największej tajemnicy. Zaraz po zakończeniu konferencji prasowej po pierwszym, wtorkowym posiedzeniu rządu wsiadła w mercedesa Biura Ochrony Rządu i pojechała do siedziby Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Nie weszła jednak do budynku głównym wejściem – tam łatwo nadziać się na dziennikarzy – ale wejściem wprost z garażu. Podobnie zrobiła, wyjeżdżając z Nowogrodzkiej. Dla dodatkowego zmylenia wścibskich mediów – w podziemiach przesiadła się do innego auta podstawionego przez BOR.    U prezesa PiS premier Szydło zabawiła nieco ponad godzinę. Pięć minut po tym, jak opuściła siedzibę partii, wyszedł z niej także Jarosław Kaczyński. Prezes też nie wyszedł głównym wejściem, ale drugim, bocznym. Tam prawie pod samymi drzwiami czekała na niego partyjna limuzyna.
Kilka tygodni temu Fakt ujawnił, że prezydent Andrzej Duda (43 l.) po nocy przyjeżdża do prezesa Kaczyńskiego.
Brak samodzielności to także główny zarzut stawiany Beacie Szydło od dnia, w którym Jarosław Kaczyński wskazał ją jako kandydatkę PiS na premiera. Stąd zapewne pieczołowite zabiegi, by jej wizytę u prezesa ukryć przed światem. Tym bardziej że nawet expose pani premier utwierdziło jej przeciwników w opinii o niesamodzielności. W powszechnym odbiorze za ideowy manifest rządów PiS – ważniejszy niż techniczne przemówienie premier – uznano późniejsze wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego.                                                                                **************************************************                                                  Ja  mam  takie  nieodparte  wrażenie  że  co   by  PiS  nie  zrobiło  czy  nie  powiedziało  dla  PO zawsze  będzie  źle .  Tu  właściwie  nie  ma  o  czym  mówić  bo  głupi  i  tak  nie  zrozumie  a  mądry  wie  czym  jest  przyjaźń  . Zarówno  Kaczyński  ,  Duda  jak  i  Szydło  znają  się od lat  . Pracują  w  tej  samej  partii  i  zawsze  się  wspierali  . Wiedzą o sobie  wszystko  tak  prywatnie  jak  i  zawodowo  .  Nie  widzę  nic  dziwnego  w  tym  że  się  spotykają  i  rozmawiają  o  pracy  .A  dlaczego  w  takich  godzinach  i  ''  cichaczem  "??  .  Spotykają  się  wtedy  gdy  mają  czas  . A  "  ukradkiem  ?? "  .  No  cóż  dziennikarze  na  całym  świecie  są  tacy  sami  . Pałętają  się  za  tymi  którzy  mogą  im  dać  temat  na  artykuł  . Ale  są  i  tacy  którzy  robią różne  dziwne  zdjęcia  po  to  tylko  żeby  je  sprzedać  szmatławcom  i  zarobić  .Ukrywanie  się  przed  dziennikarzami  i  pap araci  to  żadna  nowość . Tak  od  lat  robią  ludzie  z  pierwszych  stron  gazet  bo  cenią  sobie  prywatność  . Dlaczego  jak  robi  to  samo  polityk  to  zaraz  się dopatrują  jakiegoś  spisku  ???? .  No  cóż  widać politycy  nie  mają  prawa  do  prywatności  szczególnie  ci  z  PiS  ,  a  spotkanie  się  po  pracy  z  Kaczyńskim  od  razu  staje  się  tematem  plotek  i  paszkwili  pod  kierunkiem  tych  ludzi  .  A poprzedni  rząd  co  robił  ???  . Kopaczyca  premierzyca  z  byle  pierdołą  dzwoniła  do  swojego  guru -  Donaldzia  Tuska  .  Gdyby  mieszał  na  miejscu  to  by  się  również spotykali  ale  widać  im  wolno  a  PiS nie  . " No  cóż  przecież  tyle  dobrego  dla  kraju  zrobili  . Nastąpił  wzrost  gospodarczy  ,  ludziom  żyło  się  super ,  każdy  miał  pracę  a  za  granicę  wyjeżdżali  żeby sobie  pozwiedzać  i  poznać  kulturę  obcych  krajów  .  przecież  to  nic  złego  ,  to  nowe  doświadczenie  . A  jak  ktoś  nie  miał  na  chleb  ,  niech  je  ciastka  . Jak  nie  ma  pracy  ani  mieszkania  to  niech  pomyśli  . MUSI  ZNALEŹĆ  DOBRZE  PŁATNĄ  PRACĘ  A  NA  MIESZKANIE  WZIĄĆ  KREDYT  .  Przecież  to  takie  proste  . Jak  ktoś  chce  to  może  ,nie  ma  problemu  przy  tak  dużych  wakatach  na  różnych  stanowiskach  . To  nie  wina  rządzących ( PO PSL )  że  Polacy  są  tak  niezaradni  ."  No  cóż  po  tym  wszystkim  co  zrobili  dla  kraju  ,  mogą  wszystko .  Tym  bardziej , że  POLACY  na  wyborach  chyba  kartki  pomylili  bo  mieli  wszyscy  pospołu głosować na  PO PSL  ale  coś  poszło  nie  tak  . I  dlatego  PO  zrobi  wszystko  żeby " przywrócić  poprzedni  ład  i  porządek  .  "                                                                                                         GB                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz