Po wszystkim dziewczyna miała opuchnięte i obolałe usta, ale kosmetyczka powiedziała, że to normalne. Dramat rozegrał się następnego dnia. - Gdy obudziłam się następnego dnia, moje wargi były napuchnięte i zlepione ze sobą. Prawa strona była znacznie większa, jak gdybym otrzymała cios - opowiada 18-latka.
Abbie poszła do swojego lekarza rodzinnego, jednak ten odesłał ją do domu, przepisując jedynie tabletki antyalergiczne. Nie pomogło. Wkrótce jej wargi były tak spuchnięte i obolałe, że dziewczyna nie mogła mówić. W wewnętrznej stronie ust utworzyły jej się dwa duże pęcherze. Dzwoniła do kobiety wykonującej wybielanie zębów, ale ta nie odbierała.
18-latka zgłosiła się więc do kliniki dentystycznej. Tam obejrzało ją trzech różnych lekarzy. Każdy przecierał oczy ze zdumienia, bo, jak twierdzili, nigdy nie widzieli czegoś podobnego. Specjaliści postawili jednak trafną diagnozę - oparzenia trzeciego stopnia i reakcja alergiczna. Dziewczyna wciąż dochodzi do siebie po nieprofesjonalnym zabiegu.
- Nie mówię o tym po to, by wzbudzić litość. Mam po prostu nadzieję, że dzięki mojej historii uchronię inne osoby przed popełnieniem mojego błędu. Nie miałam pojęcia, że wybielanie zębów może przeprowadzić tylko wykwalifikowany dentysta i skończyło się to dla mnie tragicznie - pisze Abbie na swoim profilu na Facebooku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz