2016/06/22

Dzisiaj, 10:22

Fala upałów w całej Polsce. Będzie nawet 36 stopni w cieniu

To będzie początek astronomicznego lata z prawdziwego zdarzenia. W drugiej połowie tygodnia spodziewamy się pierwszej w tym roku ogólnokrajowej fali upałów. Termometry mogą pokazać w cieniu 36 stopni. Gdzie będzie najgoręcej i kiedy się ochłodzi?
Do Polski zmierza już upalne powietrze podzwrotnikowe, które w nadchodzących dniach przyniesie nam temperatury, których nie doświadczaliśmy od września ubiegłego roku. Wszystko wskazuje na to, że astronomiczne lato rozpocznie się naprawdę mocnym akcentem.
Pierwszym upalnym dniem w wielu regionach kraju będzie czwartek (23.06). Termometry późnym popołudniem, a dokładniej między godziną 14:00 a 17:00, pokażą w cieniu przeważnie od 30 do 31 stopni. Największe prawdopodobieństwo upału obejmować będzie województwa zachodnie i centralne, zaś najmniejsze południowo-wschodnie, gdzie spodziewamy się gwałtownych burz.
W piątek (24.06) upał rozleje się już po całym kraju. Na termometrach w najcieplejszym momencie dnia ujrzymy przeważnie od 30 do 32 stopni. Będą jednak jeszcze gorętsze miejsca, bo na południowym zachodzie może być nawet do 34 stopni.
Apogeum upału nastąpi w sobotę (25.06), która na 90 procent będzie nowym najcieplejszym dniem od początku tego roku. Późnym popołudniem temperatura sięgnie od 30-32 stopni na wschodzie do nawet 34-36 stopni na zachodzie i w centrum kraju. Będzie to największy upał od 9 miesięcy.
Późnym popołudniem lub wieczorem do zachodnich krańców kraju dotrze znad Niemiec chłodny front atmosferyczny, a wraz z nim duży spadek temperatury, a co za tym idzie, także gwałtowne burze, które w nocy z soboty na niedzielę (25/26.06) powoli będą wędrować w głąb kraju.
W niedzielę (26.06) już bez upału w dzielnicach zachodnich. Tam spodziewamy się kontynuacji burz, które rozszerzą się następnie na regiony południowe. Na północy, wschodzie i w centrum nadal upalnie, nawet do 33-34 stopni w cieniu.
Gwałtowne burze, mogące powodować szkody materialne, będą zmierzać na wschód i w poniedziałek (27.06) już tylko tam spodziewamy się upału do 35 stopni. Na pozostałym obszarze po opadach ochłodzi się do 23-27 stopni.
W pierwszej połowie przyszłego tygodnia ochłodzenie będzie postępować. Przy całkowitym zachmurzeniu, ciągłych opadach deszczu i silniejszym wietrze temperatura może miejscami, szczególnie na zachodzie i południu kraju, nie przekraczać 15 stopni.
Niestety, nagłe i znaczne wahania temperatury i gwałtowne burze nie odpuszczą nam przynajmniej do końca miesiąca. Jedynie początkowo podczas fali upałów będzie słonecznie i sucho, krócej niż przez 3 dni. Wysoka temperatura będzie sprzyjać intensywnemu parowaniu i wysuszaniu się gleby, co może martwić rolników i leśników.
Pierwszy upał nad morzem
Przypomnijmy, że pierwszy w tym roku upał w Polsce odnotowaliśmy 23 maja, kiedy to w Dźwirzynie temperatura osiągnęła 30,4 stopnia, a w Darłowie 30,2 stopnia. Drugi upalny dzień miał miejsce 30 maja. Tym razem upał zagościł z dala od wybrzeża, bo na Kujawach, a dokładniej w Toruniu, gdzie termometry pokazały 30,1 stopnia.
Upał wrócił w miniony piątek (17.06), kiedy to w Kozienicach na Mazowszu zmierzono 33,8 stopnia, a więc najwyższą temperaturę od początku roku. W sobotę (25.06) rekord ten zostanie pobity.
Źródło: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz