Robił to od dawna…
Nigdy nie przestał
Mariusz C. znów wyszedł na wolność w lipcu 2016 roku. Od tego czasu mieszkał w Gorzycach, w Rzeszowie oraz w Pysznicy. W kwietniu ubiegłego roku po raz kolejny go aresztowano, jednak tylko tymczasowo. Usłyszał zarzut wykorzystywania nieletnich, składania fałszywych zeznań, gróźb karalnych, a także namawiania do zrobienia podstępem zdjęć nagiego dziecka. Prokuratorzy chcą jednak więcej…
Apel do świadków
Prokuratura postanowiła opublikować zdjęcie Mariusza C. i wystosowała apel do ludzi, którzy w okresie od 17 lipca 2016 do 11 kwietnia 2017 roku, mogli widzieć go, jak usiłuje nawiązać jakikolwiek kontakt z dziećmi, a nawet jak przebywa w pobliżu miejsc, do których maluchy uczęszczają. To działanie bardzo szybko przyniosło efekt. Wkrótce po publikacji do prokuratury zgłosili się rodzice 3 dziewczynek. 11-latka i dwie 12-latki były zaczepiane przez zwyrodnialca. Udawał reportera i namawiał je na sesje zdjęciową, próbując zwabić do samochodu. Szczęśliwie, dziewczynki okazały się być czujne i uciekły.
A może Ty coś sobie przypomniałeś?
Kontakt do Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli: tel. 15 840 27 00, bądź do Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli: tel. 15 877 33 10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz