2018/02/22

Wszystko jasne. To te kraje zagłosują przeciwko Polsce

Wiemy już, które państwa staną przeciwko Polsce. Sprawa postawiona jest w tej chwili jasno. Rząd w Warszawie już wie, kto jest sojusznikiem, a kto wręcz przeciwnie. Od ponad dwóch lat najwyżsi urzędnicy Unii Europejskiej robią wszystko, by ukarać Polskę za – oficjalnie – naruszanie praworządności. W istocie natomiast chodzi o brak uległości wobec Brukseli.
Groźby słyszeliśmy już wszelakie. Ostatnio uruchomiono „opcję atomową”, czyli postępowanie z art. 7 Traktatu o UE. Mieliśmy też wylecieć z tzw. Wspólnoty.
Nieco wcześniej mówiło się o tym, że Polska zapłaci kilkaset tysięcy euro za każdy dzień nieprzyjmowania uchodźców. Teraz z kolei trwa walka o odebranie naszemu krajowi dopłat z unijnego budżetu.
Znaczna liczba przedstawicieli krajów UE w konsultacjach przed piątkowym szczytem UE opowiedziała się za powiązaniem dostępu do funduszy z praworządnością czy uczestnictwem np. w polityce migracyjnej – poinformowało w środę dziennikarzy źródło unijne. Pisze o tym m.in. Interia, a mówi radio RMF FM.
Wśród państw, które mówią stanowcze „nie” brukselskim wymysłom, jest Polska. Choć jesteśmy jedną z najbardziej dochodowych dla zachodnich budżetów gospodarek, Unia chce teraz odebrać nam dopłaty. Lista państw, które – według nieoficjalnych informacji zebranych przez dziennikarzy na miejscu – zagłosują przeciwko Polsce, nie zaskakuje.
Takie ich stanowisko w zasadzie przesądza, że Komisja Europejska w majowym pakiecie dotyczącym przyszłych wieloletnich ram finansowych zaproponuje uwarunkowanie funduszy od sprawnie funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości – pisze Interia.
Według nieoficjalnych informacji, „za” uzależnieniem wypłat od stanu praworządności (a ten ocenia Bruksela) na pewno opowiedzą się: Belgia, Francja, Niemcy, Luksemburg, Holandia i Szwecja. Rządy pozostałych państw, wciąż lękających się zemsty Brukseli, wciąż się wahają.
Wysokiej rangi urzędnik unijny, zaangażowany w prace przed piątkowym szczytem, relacjonując spotkanie przedstawicieli państw unijnych zastrzegał jednak, że poza znaczną liczbą popierających warunkowość były też głosy przeciwko wiązaniu dostępu do funduszy z praworządnością. Jednak stanowią one znaczną mniejszość. Oczywiście nietrudne do przewidzenia jest to, że będą to Węgry i Polska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz