leszcze budzą coraz większy niepokój, bo jest ich coraz więcej, a lekarze ostrzegają przed skutkami ugryzienia. Borelioza to poważna choroba, której tak naprawdę nie da się wyleczyć, a jedynie można próbować zaleczyć. To powoduje, że każdy chce wiedzieć, jak się uchronić przed tymi pajęczakami. Kluczem do sukcesu może być wiedza, jak kleszcze wybierają swoją ofiarę.Niby takie oczywiste, a jednak niewiele osób wie
Niektórzy mają już na koncie kilka bądź kilkanaście ugryzień kleszczy. Można powiedzieć, że stają się weteranami, a wyciąganie pajęczaka wbitego w skórę, nie nastręczą im już większych problemów. Są jednak osoby, które, choć mogą potencjalnie stać się ofiarami, bo spacerują po lesie i nie unikają kontaktu z przyrodą, nigdy jeszcze nie miały takiego problemu. Warto jednak zastanowić się, co może mieć wpływ na taką kolej rzeczy. Nie chodzi tu o grupę krwi, która rzekomo może przyciągać pajęczaki do konkretnych osób. Chodzi o zupełnie inne czynniki, które można w świadomy sposób ograniczyć i starać się przeciwdziałać atakowi.
Choć brzmi to banalnie, to jednak właśnie pot jest kluczowym wyznacznikiem, jak kleszcz wybiera sobie ofiarę. Im człowiek bardziej spocony, tym większe ryzyko, że właśnie on stanie się żywicielem.
– W najgorszej sytuacji są osoby, które się obficie pocą. Kleszcze uwielbiają podwyższoną temperaturę ciała. Lubią np. dziecięcą skórę - mówi dr Pacoń.Kleszcz wyczuwa bezpośrednią bliskość potencjalnego żywiciela, a właściwie to jego pot. Wówczas odczepia się od podłoża i przechodzi na skórę lub sierść ofiary. To także wyjaśnia, dlaczego pajęczaki wybierają ciepłe i wilgotne zakamarki naszego ciała. Pachwiny to najchętniej wybierane miejsce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz