Mężczyzna, który skatował swojego synka, został pobity w zakładzie karnym przez pozostałych więźniów – informują zagraniczne media. Chłopczyk w ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie amputowano mu dwie nogi. 47-letni Tony Smith został zaatakowany „skarpetą wypełnioną puszkami z tuńczykiem i metalowymi prętami” przez dwóch więźniów, którzy przywiązali go do krzesła w Swaleside Prison na Isle of Sheppey w Kent.
Smith, który został uwięziony wraz ze swoją 24-letnią dziewczyną za torturowanie własnego synka, w wyniku pobicia doznał złamania oczodołu, żebra i szczęki. Mężczyzna omal nie zginął. Tony'ego Smitha w ostatniej chwili uratowali strażnicy. 48-latek był bity niemal cztery godziny. Jego oprawcy trafili do izolatki, gdzie czekają na rozpoczęcie śledztwa. Do przerażającego pobicia noworodka doszło w 2014 roku. Chłopczyk miał zaledwie 41 dni, kiedy musiał walczyć o swoje życie w szpitalu. Lekarze musieli amputować mu dwie kończyny.
Tony Smith oraz Jody Simpson zostali skazani w lutym br. na 10 lat pozbawienia wolności.
RadioZET.pl/Metro UK/DG
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz