2018/09/06

Śmierć policjanta w przychodni. Nowe fakty

 Nie było odmowy wysłania karetki pogotowia do policjanta, który wczoraj zmarł w przychodni w Legionowie. Jak dowiedział się reporter RMF FM, do dyspozytora nie trafiło w ogóle wezwania.             Wczoraj wykładowca szkoły policyjnej źle się poczuł w pracy. Zadzwonił na pogotowie, po czym został odwieziony przez kolegę do przychodni. Chwilę później zmarł.
Treść rozmowy będzie teraz analizowana przez prokuraturę. Jak informuje RMF FM, policjant zadzwonił do dyspozytora raz, po poradę. Funkcjonariusz zasłabł już w przychodni, tam był reanimowany. Niestety, bezskutecznie.  
Nagranie rozmowy z dyspozytorem zabezpieczyła prokuratura.     Źródło: RMF FM.                                                                                                                                                                            Człowiek nie żyje a winę zwala jeden na drugiego !!!!  gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz