Dodano: 26.01.2016 [08:45]
Rządowa kroplówka, która przez lata płynęła do Agory została odłączona. Na jaw wyszło teraz, że za jeden (!) tekst w „Gazecie Wyborczej” rząd Donalda Tuska zapłacił niemal 120 tys. zł. Nasza reporterka zebrała komentarze polityków. Najzabawniejszy, poseł Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej. – Nie wiem czego dotyczył ten artykuł – stwierdził. Ależ oni przewidywalni.
Chodzi o dane jakie udostępniono na stronie Ministerstwa Cyfryzacji. Punkt 85 mówi:
Umowa zawarta z Agora S.A., dotycząca „publikacji artykułu dotyczącego cyfryzacji telewizji naziemnej w dzienniku ogólnopolskim” za kwotę 119 223,92 zł.

Rejestr umów zawartych przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w 2013 roku TUTAJ.
Poseł Kukiz'15 ocenił, że z czegoś "GW" musiała się utrzymywać.
Marcin Kierwiński z PO tłumaczył, że... nie zna tematu artykułu.
Przypomnijmy tylko niektóre fakty:
W latach 2010-2014 dwanaście ministerstw wydało na reklamę w prasie, radiu, telewizji i internecie ponad 260 mln złotych. Największa kwota przypadła koncernowi Agora SA, wydawcy „Gazety Wyborczej”.
W latach 2008-2012 rząd Donalda Tuska wydał niemal 125 milionów złotych na reklamy i ogłoszenia. Co ciekawe ponad połowę środków przeznaczonych na reklamę w ogólnopolskich dziennikach otrzymała... „Gazeta Wyborcza”.
Faktury warszawskiego ratusza. 6 milionów dla wydawcy "Wyborczej".
Pewnie przypadek…
W grudniu ubiegłego roku Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego za kilka stron promujących region w ogólnopolskim wydaniu „Gazety Wyborczej” zapłacił niemal 74 tys. zł. Pieniądze te trafiły do spółki Agora S.A. (oddział we Wrocławiu).
Wysłuchaj komentarzy:
Chodzi o dane jakie udostępniono na stronie Ministerstwa Cyfryzacji. Punkt 85 mówi:
Umowa zawarta z Agora S.A., dotycząca „publikacji artykułu
Rejestr umów zawartych przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w 2013 roku TUTAJ.
– powiedziała nam Beata Mazurek z PiS.Myślę, że takie kwiatki wyjdą nie tylko w tym ministerstwie. Te wydatki świadczą o jednym, że tak naprawdę rząd w którym władzę sprawowała Platforma Obywatelska i PSL wydawał pieniądze w dowolnej wysokości w dowolnym celu i wspomagał media, które w ich ocenie na takie wsparcie zasługiwały
Poseł Kukiz'15 ocenił, że z czegoś "GW" musiała się utrzymywać.
– kpił poseł Kukiz’15, Marek Jakubiak.Bodajże na 120 mln zł przeznaczonych na różnego rodzaju reklamy, chyba 58 proc. poszło do „Gazety Wyborczej”… Z czegoś się utrzymać trzeba
Marcin Kierwiński z PO tłumaczył, że... nie zna tematu artykułu.
– powiedział Marcin Kierwiński.Nie wiem czego dotyczył ten artykuł, więc bardzo ciężko mi się odnosić. Może była to seria artykułów? Każda tego typu spraw powinna być wyjaśniona. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby aktualny rzecznik ministerstwa się do tego odniósł
Przypomnijmy tylko niektóre fakty:
W latach 2010-2014 dwanaście ministerstw wydało na reklamę w prasie, radiu,
W latach 2008-2012 rząd Donalda Tuska wydał niemal 125 milionów złotych na reklamy i ogłoszenia. Co ciekawe ponad połowę środków przeznaczonych na reklamę w ogólnopolskich dziennikach otrzymała... „Gazeta Wyborcza”.
Faktury warszawskiego ratusza. 6 milionów dla wydawcy "Wyborczej".
Pewnie przypadek…
W grudniu ubiegłego roku Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego za kilka stron promujących region w ogólnopolskim wydaniu „Gazety Wyborczej” zapłacił niemal 74 tys. zł. Pieniądze te trafiły do spółki Agora S.A. (oddział we Wrocławiu).
Wysłuchaj komentarzy:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz