Na polecenie PiS wojewodowie w całej Polsce wymażą 1500 PRL-owskich patronów ulic
26.01.2016 08:05
W Polsce jest około 1500 ulic i placów, których nazwy wiążą się z PRL-em. Senatorowie PiS przygotowali projekt ustawy w tej sprawie. Zgodnie z nią nazwy z czasów PRL-u unieważnią wojewodowie.
Posłowie debatowali w Sejmie o Śląsku i Ślązakach. "Narodowość śląska nie istnieje" [CYTATY] >>>
To kolejna próba dekomunizacji ulic i placów w Polsce. Senat już w 2013 r. przygotował projekt w tej sprawie, ale sprawa na wiele miesięcy utknęła w Sejmie i ostatecznie ustawa nie powstała. Teraz ma być inaczej. Senatorowie PiS przygotowali nowy projekt. Zgodnie z nim "nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów (...) nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować".
Wojewoda unieważni nazwę
Za nazwy, które propagują komunizm, projekt uznaje także te "odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989". Wojewodowie będą mogli wydawać zarządzenia unieważniające te nazwy. Gminy na zmiany nazw dostaną jednak dwa lata. Będą mogły też nadać ulicom czy placom nowych patronów, ale jeśli tego nie zrobią, to za radnych zrobi to wojewoda.
Senatorowie PiS nie wiedzą, ile będą kosztować zmiany
Senatorowie nie oszacowali kosztów dekomunizacji ulic. Przyznają jednak, że bez wydatków się nie obędzie. "Wejście ustawy w życie będzie się wiązało z kosztami dla budżetu państwa w postaci zmniejszenia dochodów, spowodowanego zwolnieniem z opłat (...) związanych z wymianą dokumentów. Również samorządy poniosą koszty związane z wymianą dokumentów, a ponadto wydatki na zmianę tablic z nazwami ulic" - czytam. Mieszkańcy zapłacą m.in. za nowe zdjęcia do wymienianych dokumentów, tabliczki z nazwami ulic, wymianę szyldów, wizytówek, papieru firmowego. Do tego uzasadnienie wymienia koszty poinformowania nadawców korespondencji, koszty zmiany ogłoszeń i reklam.
Wojewodowie będą musieli się też konsultować z IPN. "IPN oszacował roczny koszt wydawania opinii na ok. 1,2 mln zł oraz jednorazowy koszt utworzenia stanowisk pracy na 300 tys. zł" - wynika z uzasadnienia.
1500 ulic i placów w całej Polsce
Z danych IPN wynika, że w Polsce około 1500 ulic i placów ma patronów związanych z PRL-em. W Katowicach to m.in. Jerzy Ziętek, który ma rondo, swoje rondo ma też Edward Gierek w Sosnowcu.
Gliwice mają m.in. ulicę 22 Lipca (jest też m.in. w Abramowie w woj. lubelskim, mieści się przy niej nawet urząd gminy), Władysława Gomułki, Gwardii Ludowej (jest też w Płocku i Ciechanowie), SDKPiL, Hanki Sawickiej (także m.in. w Bogatyni), Wandy Wasilewskiej i Aleksandra Zawadzkiego.
Ulice Zygmunta Berlinga można znaleźć m.in. w Sulejówku, Olsztynie, Gorzowie, Białymstoku czy Bydgoszczy. Po Armii Ludowej można spacerować nie tylko w Gliwicach, ale też w Sochaczewie i we Wrocławiu, a w Warszawie wchodzi ona w ciąg Trasy Łazienkowskiej. Z kolei Karol Świerczewski patronuje ulicom w kilku miastach, m.in. w Siemianowicach Śląskich, Będzinie i Warszawie. W Katowicach, Łodzi i Tarnowie można znaleźć ulice Lucjana Szenwalda.
PiS okroi województwo śląskie. "Taką wolę wyraził mąż stanu, Jarosław Kaczyński" >>>

To kolejna próba dekomunizacji ulic i placów w Polsce. Senat już w 2013 r. przygotował projekt w tej sprawie, ale sprawa na wiele miesięcy utknęła w Sejmie i ostatecznie ustawa nie powstała. Teraz ma być inaczej. Senatorowie PiS przygotowali nowy projekt. Zgodnie z nim "nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów (...) nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować".
Wojewoda unieważni nazwę
Za nazwy, które propagują komunizm, projekt uznaje także te "odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989". Wojewodowie będą mogli wydawać zarządzenia unieważniające te nazwy. Gminy na zmiany nazw dostaną jednak dwa lata. Będą mogły też nadać ulicom czy placom nowych patronów, ale jeśli tego nie zrobią, to za radnych zrobi to wojewoda.
Senatorowie PiS nie wiedzą, ile będą kosztować zmiany
Senatorowie nie oszacowali kosztów dekomunizacji ulic. Przyznają jednak, że bez wydatków się nie obędzie. "Wejście ustawy w życie będzie się wiązało z kosztami dla budżetu państwa w postaci zmniejszenia dochodów, spowodowanego zwolnieniem z opłat (...) związanych z wymianą dokumentów. Również samorządy poniosą koszty związane z wymianą dokumentów, a ponadto wydatki na zmianę tablic z nazwami ulic" - czytam. Mieszkańcy zapłacą m.in. za nowe zdjęcia do wymienianych dokumentów, tabliczki z nazwami ulic, wymianę szyldów, wizytówek, papieru firmowego. Do tego uzasadnienie wymienia koszty poinformowania nadawców korespondencji, koszty zmiany ogłoszeń i reklam.
Wojewodowie będą musieli się też konsultować z IPN. "IPN oszacował roczny koszt wydawania opinii na ok. 1,2 mln zł oraz jednorazowy koszt utworzenia stanowisk pracy na 300 tys. zł" - wynika z uzasadnienia.
1500 ulic i placów w całej Polsce
Z danych IPN wynika, że w Polsce około 1500 ulic i placów ma patronów związanych z PRL-em. W Katowicach to m.in. Jerzy Ziętek, który ma rondo, swoje rondo ma też Edward Gierek w Sosnowcu.
Gliwice mają m.in. ulicę 22 Lipca (jest też m.in. w Abramowie w woj. lubelskim, mieści się przy niej nawet urząd gminy), Władysława Gomułki, Gwardii Ludowej (jest też w Płocku i Ciechanowie), SDKPiL, Hanki Sawickiej (także m.in. w Bogatyni), Wandy Wasilewskiej i Aleksandra Zawadzkiego.
Ulice Zygmunta Berlinga można znaleźć m.in. w Sulejówku, Olsztynie, Gorzowie, Białymstoku czy Bydgoszczy. Po Armii Ludowej można spacerować nie tylko w Gliwicach, ale też w Sochaczewie i we Wrocławiu, a w Warszawie wchodzi ona w ciąg Trasy Łazienkowskiej. Z kolei Karol Świerczewski patronuje ulicom w kilku miastach, m.in. w Siemianowicach Śląskich, Będzinie i Warszawie. W Katowicach, Łodzi i Tarnowie można znaleźć ulice Lucjana Szenwalda.
PiS okroi województwo śląskie. "Taką wolę wyraził mąż stanu, Jarosław Kaczyński" >>>
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,19534601,na-polecenie-pis-wojewodowie-w-calej-polsce-wymaza-1500-prl-owskich.html#ixzz3yNFKuJvI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz