2016/01/26

Zagrożona demokracja w Niemczech - policja pałuje protestujących przeciw islamistom . Niemcy sobie nie radzą , ich demokracja praktycznie nie istnieje !!!!!!!!!!!!! Niemcy biją Niemców za to że bronią się przed bandytami Merkel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

e
 ryzyko wojny
Źródło: twitter
Sytuacja u naszych zachodnich sąsiadów jest cały czas zła. Młodzi islamiści dostali od rządu swoiste carte blanche na gwałcenie i okradanie Niemców, co dzieje się przy zupełnej blokadzie informacji o tym w mediach. Na dodatek protesty normalnych Niemców, którzy nie chcą żyć w kraju islamskiego terroru spotykają się z brutalną odpowiedzią policji, która wczoraj w Kolonii użyła względem nich pałek służbowych, gazu i polewaczek z wodą.
Sceny jakie widzimy w Niemczech i to tylko dzięki Internetowi, przypominają obrazki, które widzieliśmy przed stanem wojennym w Polsce. Wtedy też dochodziło do masowych protestów przeciwko polityce władzy, które były brutalnie tłumione za pomocą dokładnie takich samych środków jak te użyte względem manifestantów w Kolonii. Prowadzi to do nieuchronnej konkluzji, że u naszych zachodnich sąsiadów dzieje się źle i jest tam zagrożona demokracja.

To jak przebiegają manifestacje w danym kraju jest wyznacznikiem tego jaki jest stosunek władz do wolności zgromadzeń. W Polsce za poprzedniej władzy również widywano dantejskie sceny na Marszach Niepodległości. Starano się, dokładnie jak za PRL, stygmatyzować uczestników tych patriotycznych pochodów jako "faszystów". Policja brutalnie atakowała manifestantów, a nawet jak wynika ze słów byłego szefa CBA, Pawła Wojtunika, spaliła budkę wartowniczą pod rosyjską ambasadą.
File 46690
Jeden z memów żartujących z niemądrych wypowiedzi burmistrz Kolonii, H.Reker  - Źródło: Facebook
Tak się składa, że prawie każdy Marsz Niepodległości za PO zakończył się bijatyką z policją, a zeszłoroczny po zmianie rządzących był już zupełnie spokojny. Można zatem wyciągnąć wniosek, że komuś zależało na eskalowaniu niepokoju, aby pokazać rzekomo niebezpieczną twarz prawicy.
File 46691
Źródło: Facebook
Obecnie bankierzy, wydawcy lewicowych pisemek i odrywani od żłobu politycy organizują w Polsce kuriozalne demonstracje rzekomo w obronie zagrożonej demokracji i wolności słowa. Jakoś nie widać na marszach tych hucpiarzy, aby policja postępowała z nimi brutalnie, tak jak postępuje w Niemczech z przeciwnikami polityki multikulturalizmu. Co więcej, rozmaite pseudo autorytety dziennikarskie mogą sobie wyjść na mównicę i opowiadać dowolne androny. Skoro zgromadziły się tam setki dziwaków o przerytych telewizyjną propagandą umysłach, którzy ich słuchają, to co w tym złego? Na tym właśnie polega wolność słowa.

Tymczasem Polska jest pouczana przez niemieckich polityków, którzy niezadowoleni z powodu utraty wpływów w naszym kraju, wykorzystują podległe niemieckiemu kapitałowi media do siania niepokoju społecznego w Polsce. Z każdym dniem widać, że Unia Europejska staje się na naszych oczach czymś w rodzaju IV Rzeszy z centralnym ośrodkiem decyzyjnym w Berlinie. To tam zapadają decyzje kto jest faszystą, a kto łamie demokrację gdy tylko lud "pomylił" się podczas wyborów.
File 46688
Źródło: Facebook
Doprawdy paradnie brzmi to pójście w zaparte dziennikarzy polskojęzycznych niemieckich mediów. Pani Renata Kim z Newsweeka stwierdziła, że to dobrze, że w Niemczech cenzurowano przez tyle dni informacje o masowych napaściach na kobiety przez młodych islamistów.
"Można tę sprawę widzieć zupełnie inaczej. Doszło do kilkudziesięciu, może kilkuset napadów na kobiety, dziennikarze bardzo starannie chcieli sprawdzić: kto dokonał tych napadów, czy ci uchodźcy, którzy przybyli do Niemiec w ubiegłym roku. Okazało się, że nie, policja nie miała takich informacji. Więc aby nie wywoływać paniki wstrzymywano się z ogłoszeniem tej informacji. Tymczasem prawica, zarówno w Niemczech, jak i w Polsce, wszyscy ci, którym niemiła jest obecność imigrantów i uchodźców, natychmiast wykorzystali to propagandowo i uderzyli w samą stosowność i skuteczność polityki imigracyjnej"

3 komentarze:

  1. Ty "redaktor" to miał być art. o sytuacji w niemczech a nie propaganda jedziesz o marszu w Polsce za hujowego rządu pis... Sprzedajny i stronniczy dziennikarz to nie dziennikarz tylko zasrana marionetka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne,rząd Pis jest h...jowy, bo pisdziaczny to był rząd POsranoPSlowski.

    OdpowiedzUsuń