2016/06/10

Orban wywołał burzę orędziem: Gangi uchodźców nie będą polować na nasze żony i córki

                     Premier Wiktor Orban wygłosił orędzie, które odbiło się szerokim echem w Europie. Szef rządu ostro wypowiedział się na temat uchodźców. Agencja Reutersa nazwała wystąpienie „napastliwym”. Węgierska opozycja przekonuje, że większym zagrożeniem jest „premier i jego skinheadzi”. 
Jak dowiadujemy się z orędzia, Węgrzy nie zamierzają zmienić swojego stanowiska w sprawie kryzysu imigranckiego. Mało tego, rząd zlecił przygotowania do budowy kolejnego płotu, który ma odgrodzić Węgry od następnego państwa. Tym razem „mur” będzie budowany na granicy z Rumunią, by w ten sposób zabezpieczyć się przed kolejną falą uchodźców. Wcześniej budowano druty kolczaste na granicach z Serbią i Chorwacją. Węgrzy zapewne będą używać wszystkich zabezpieczeń, ponieważ w tym roku do Europy może nadciągnąć nawet dwa razy tyle imigrantów co w 2015 roku.
– Węgry będą nadal przeciwstawiać się planom Unii zabiegającej o wprowadzenie systemu kwotowego, zgodnie z którym 100 tys. migrantów zostałoby rozlokowanych we wszystkich krajach unijnych – mówił premier Węgier.
– Bruksela musi zostać powstrzymana. Nie możemy im pozwolić, by nas zmuszali do przyjmowania gorzkich owoców ich pomylonej polityki imigracyjnej. Nie chcemy i nie będziemy importować przestępstw, terroryzmu, homofobii i antysemityzmu do Węgier. Bruksela nie może zmienić się w nową wersję Związku Radzieckiego, narzucając nam swoją wolę – mówił.
– Nie będzie dzielnic bezprawia w węgierskich miastach. Nie będzie zamieszek, nie będzie obozów uchodźców w płomieniach, a gangi nie będą polować na nasze żony i córki – skwitował czym oburzył część europejskiej sceny.
Węgierska opozycja twierdzi, że większym zagrożeniem dla kraju są „premier i jego skinheadzi„.                                                                                                                                                                                                                                                                 Gdyby  pozostałe  państwa  Unii  go  poparły  Bruksela  musiałaby  odpuścić  ale  z  drugiej  strony  co  zrobią  z  tymi  bandami  uchodzców  którzy  już  są  w  Europie ???  Jeśli  jednak  posostałe  państwa  postawią  się  tak  jak  Węgry  Niemcy  i  Francuzi  będą  musieli  sami  sobie  radzić  z  własnym  problemem  . Trudno  dziwić  się  Orbanowi  ,  on  tego  śmiecia  nie  zapraszał  to  i  gościć  nie  musi  tak  samo  jak  Polska  czy  pozostałe  kraje  Unii  .  TO  PROBLEM  NIEMIEC  I  NIECH  SOBIE  RADZĄ  SAMI  !!!!!!                                      gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz