Na początku tygodnia w pobliżu Wurzburga na południu Niemiec zamachowiec uzbrojony w siekierę i duży nóż zaatakował pasażerów jednego z pociągów. Napastnikiem szybko okazał się 17-letni Afgańczyk posiadający status uchodźcy, który podczas ataku krzyczał „Allah akbar” i miał przy sobie flagę Państwa Islamskiego. Kilka dni później okazało się również, że młody zamachowiec był rzeczywiście powiązany z terrorystyczną organizacją.
W związku z tym atakiem niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere oświadczył w mediach, że sytuacja z każdym dniem jest coraz poważniejsza.
– Jak kilka państw UE, tak jak cała Wspólnota, Niemcy są także celem międzynarodowego terroryzmu. Dlatego mówiłem od dawna, że sytuacja jest poważna– powiedział niemiecki polityk.
Jak dodał, największym zagrożeniem są „samotne wilki” jak 17-letni Afgańczyk, których najtrudniej jest wyśledzić. Dlatego też należy się spodziewać więcej takich ataków w najbliższym czasie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz