Andrzej Duda pytany o relacje z prezesem PiS przyznał, że są one specyficzne. - Jestem prezydentem, ale mam do niego szacunek - powiedział w programie "Kawa na ławę" w TVN24. Przypomniał też, że jako zwolennik wolności zgromadzeń chętnie przyjmie u siebie swoich oponentów.                       Duda przyznał, że zgadza się z wizją państwa prezentowaną przez Jarosława Kaczyńskiego, bo taką wizję miał Lech Kaczyński. Ujawnił, że jego ostatnia rozmowa z liderem PiS nie dotyczyła kwestii politycznych, a wspólnego uczestnictwa w ponownym pochówku pary prezydenckiej na Wawelu.
REKLAMA
Oceniając działania Beaty Szydło, Duda zapewnił, że jest usatysfakcjonowany. - Jestem zadowolony z pracy rządu. Trwa naprawianie Polski - mówił. - Podoba mi się, że Beata Szydło reaguje szybko. Tego wcześniej nie było - dodał.
Pytany o relacje z szefem MON, Duda przyznał: "jest to współpraca dobra, bo jesteśmy w bieżącym kontakcie, ale nie jest nigdzie napisane, że musimy się we wszystkim zgadzać". - Każdy politykmusi mówić w sposób wyważony - mówił pytany o to, czy Macierewicz powinien czasem ugryźć się w język.
Przekonywał jednocześnie, że sam stara się mówić językiem adekwatnym dla polityka. - Niestety jest z tym problem, co pokazały ostatnie debaty w Sejmie - mówił.

"Jestem głębokim zwolennikiem wolności zgromadzeń"

Andrzej Duda zapewnił, że Pałac Prezydencki jest otwarty, również dla liderów opozycji. - Jeżeli będą chcieli przyjść do mnie, to oczywiście, że ich zaproszę i wysłucham, proszę bardzo, nie ma żadnego problemu - powiedział prezydent.
Tym samym prezydent odniósł się do planów opozycji, by 13 grudnia zorganizować protesty przeciwko obecnej władzy. - Uważam, że jeśli ktoś chce manifestować, to ma do tego prawo. Niech dopełni formalności i proszę bardzo. W Polsce jest demokracja - mówił.
Prezydent pytany o zmiany w ustawie o zgromadzeniach publicznych, które przygotował rząd, przypomniał że jest zwolennikiem wolności i sam sprzeciwiał się ograniczaniu tego prawa, gdy projekt ustawy w tej sprawie składał prezydent Bronisław Komorowski. - Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że prawo zgromadzeń jest prawem obywatelskim - przyznał. - Będę oceniał ustawę, gdy będzie przekazana do mnie - dodał.

"Rząd i parlament dokonują bardzo istotnych zmian naprawczych w Polsce"

- Musiałem podjąć szybką decyzję - przyznał pytany o wprowadzenie zmian w zakresie kwoty wolnej od podatku. Przypomniał, że podniesienie tej kwoty było jego projektem. Pytany o to, że zaproponowane przez rząd rozwiązania obejmują tylko pewną grupę Polaków zauważył, że zmiany, które są wprowadzane (program 500 Plus, obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie wynagrodzenia minimalnego) są bardzo kosztowne. Przyznał więc, że zaproponował premier, by choćby rozpocząć proces jednolitego podwyższenia kwoty wolnej od podatku. - Będę czynił wszystko, żeby ta kwota była - zapewnił.

"Czekam na uchwałę ZO TK podjętą zgodnie z przepisami"

Sędziowie TK obradujący w środę na ZO wskazali prezydentowi Andrzejowi Dudzie trzech kandydatów na następcę prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. W Zgromadzeniu Ogólnym wzięło udział dziewięciu Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ustawowym warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność minimum 10 sędziów.
Prezydent pytany w o sytuację po odejściu z funkcji prezesa TK, Andrzeja Rzeplińskiego, powiedział: "Czekam aż Trybunał Konstytucyjny przyśle do mnie uchwałę Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK, podjętą zgodnie z obowiązującymi przepisami konstytucji i ustawy, w której będą wskazani kandydaci, spośród których ja mam wybrać prezesa Trybunału. I tego wyboru dokonam, jak taką uchwałę Zgromadzenia Ogólnego otrzymam. Powtarzam jeszcze raz, zgodną z obowiązującymi przepisami konstytucji i ustawy".

"Rzepliński rażąco mija się z prawdą"

Zdaniem Andrzeja Dudy działanie prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który nie dopuszcza do uczestnictwa w pracach TK trzech sędziów, to "jasne łamanie konstytucji".
Duda zaprzeczył, by Andrzej Rzepliński próbował się z nim kontaktować w czasie ostatnich miesięcy, by rozwiązać konflikt ws. Trybunału. - Wiem, że były próby mediacji, ale całkowicie bezskuteczne. Wiadomo, po której stronie sporu politycznego stoi prezes Rzepliński. To jest zdumiewające, rażąco narusza konstytyucję - uważa prezydent.
- Mam nadzieję, że odejście obecnego prezesa sprawi, że Trybunal przestanie być szarpany politycznie - powiedział.

Minister Ziobro może rozważać decyzję o ujawnieniu dowodów w sprawie Piniora

- To minister sprawiedliwości, prokurator generalny w takiej sytuacji dokonuje oceny i to jest jego decyzja. Uważam, że jeżeli wszyscy się powołują na to, że to dotyczy osoby publicznej, jaką jest były senator (Pinior - red.), i jest to próba politycznego zniszczenia byłego senatora, to w takiej szczególnej sytuacji, bo to jest rzeczywiście osoba publiczna, myślę, że prokurator generalny może rozważać decyzję o ujawnieniu dowodów w sprawie (Piniora) - powiedział prezydent w programie "Kawa na ławę".
- Spokojnie to obserwuję, jako prezydent, nie widzę tutaj, jak do tej pory absolutnie żadnego naruszenia - podkreślił Duda. Pytany, czy wierzy w niewinność Piniora, prezydent powiedział: "Każdy jest niewinny dopóki nie zostanie skazany".

"Oponenci próbują prowokować"

Andrzej Duda pytany o negatywne opinie, które pojawiają się na temat jego prezydentury, przyznał, że są prowokacje. - To oczywiste, że mam i tych, którzy mnie popierają i takich, którzy się nie zgadzają. To nic nowego, tak było od początku. Są ludzie, którzy wyobrażali sobie innego prezydenta, wielu z nich nie może się pogodzić (z wynikiem wyborów - red.) - powiedział.
- Nie uważam, żebym gdziekolwiek popełnił bład - przekonywał prezydent. - Byłem bardzo ostrożny, zawsze działałem tak, by zmieścić się w granicach prawa - zapewnia. Przyznał też, że nie sądzi, by były osoby, które na niego głosowały, a dziś miałyby odmienne zdanie. - Realizuję to, do czego zobowiązałem się w kampanii. Nie zrealizowałem jeszcze wszystkiego, ale minął dopiero rok - mówił.

Andrzej Duda o żonie: nie chce wdawac się w spory polityczne, które dzielą

Prezydent powiedział, że to Agata Duda w momencie, gdy obejmowała funkcję, zdecydowała, że nie będzie się wdawała w politykę i udzielała wywiadów. Przypomniał jednak, że Pierwsza Dama wypowiada się na różnego rodzaju uroczystościach, w których uczestniczy.
- Działalność mojej żony jest bardzo intensywna, ale jest taka, jaką powinna realizowac jako Pierwsza Dama - powiedział Duda. Przypomniał, że Agata Duda działa w zakresie edukacji, współdziałania z organizacjami pozarządowymi, czy prowadzi działalność charytatywną.

"To jest państwo, które na swojej granicy de facto toczy wojnę"

Prezydent pytany o kontakty z Ukrainą i sytuację w tym państwie zauważył, że to kraj będący w bardzo trudnej sytuacji.
- Warunkiem jest to, żebyśmy żyli w prawdzie. Ta prawda jest bardzo trudna, zwłaszcza dla strony ukraińskiej - zauważył. Dodał, że zwracał się do prezydenta Petro Poroszenki w kwestii przyznania się strony ukraińskiej do tego, co działo się na Wołyniu.