2018/06/19

ON zastąpi Kaczyńskiego! „To będzie koniec”

Jarosław Kaczyński ma już 69 lat i coraz poważniejsze problemy zdrowotne. Coraz częściej pojawiają się spekulacje dotyczące jego potencjalnego następcy. W tej sprawie głos zabrały także zagraniczne media. Niemiecki dziennik „Die Welt” prognozuje, co może stać się z polską polityką, kiedy miejsce prezesa PiS zajmie Joachim Brudziński.                                                                                                                                                                                  A  prawda  jest  taka  że  Kaczyński władzy nie odda .  Chyba że faktycznie będzie umierający ale  póki       co to mu nie  grozi  więc szwaby nadal będą trząść portkami  ze  strachu  co zrobi   albo  czego  nie zrobi  Kaczyński hahaahahah  gb
Zdaniem dziennikarza „Die Welt” zajęcie najwyższego stanowiska w partii rządzącej przez Brudzińskiego jest najbardziej prawdopodobne. Jest to opinia, którą podziela zresztą wielu dziennikarzy w Polsce. Niespodziewanie jednak w opinii niemieckiego dziennikarza, oznacza to raczej pogorszenie relacji z Polską niż ich poprawę.

Joachim Brudziński następcą Kaczyńskiego? „To koniec”

Od przejęcia władzy w Polsce przez PiS, między naszym krajem a Unią Europejską stosunki stały się bardzo napięte. Zdaniem wielu dziennikarzy w Polsce przyczyną dla takiego obrotu spraw jest Jarosław Kaczyński, który jest wrogo nastawiony wobec UE, za to sam ma zapędy dyktatorskie.
Jak się okazuje, inaczej uważają dziennikarzy niemieccy. Otóż zdaniem Philippa Fritza z „Die Welt”, kiedy Joachim Brudziński przejmie kontrolę nad PiS, ewentualny dialog z Polską w sprawie reformy sądownictwa czy relokacji uchodźców będzie już całkowicie niemożliwy.
– [Joachim Brudziński] jest agresywny i wulgarny w swojej retoryce, a także bezwarunkowo wierny prezesowi – pisze Fritz.

Jakie są alternatywy?

Dziennikarz dostrzega także innych polityków związanych z obozem prawicowym, którzy mogliby pretendować do roli następców Jarosława Kaczyńskiego. Jego zdaniem mogliby takimi być Mariusz Błaszczak i Andrzej Duda. Obaj uchodzą za polityków znacznie bardziej umiarkowanych.
Jednak wszystko wskazuje na to, że Duda po zakończonej prezydenturze nie będzie w stanie uzyskać poparcia w partii. Bardzo nadszarpnął zaufanie prezesa PiS i całego ugrupowania wetując ustawy reformujące wymiar sprawiedliwości i dekomunizujące wojsko. Mariusz Błaszczak z kolei nie wybija się nad innych polityków partii na tyle, aby móc uzyskać poparcie i zaufanie pozostałych członków partii.                                                                                                                                                                                       A  prawda  jest  taka  że  Kaczyński władzy nie odda .  Chyba że faktycznie będzie umierający ale  póki       co to mu nie  grozi  więc szwaby nadal będą trząść portkami  ze  strachu  co zrobi   albo  czego  nie zrobi  Kaczyński hahaahahah     gb   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz