W środku nocy mieszkańców budynku przy ulicy Kilińskiego w Częstochowie obudził rozpaczliwy płacz kilkuletniego chłopca leżącego na klatce schodowej i wołającego o pomoc. Na miejsce wezwano policję. Okazało się, że dziecko miało złamaną nogę. Na płacz chłopca nie zareagowała jego matka i jej partner, ponieważ oboje byli pijani.
Dramat 5-letniego chłopca rozegrał się w niedzielę, 28 czerwca, około godziny 1.45, przy ulicy Kilińskiego w Częstochowie. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od mieszkańców, którzy usłyszeli na klatce schodowej płaczącego chłopca proszącego o pomoc.Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. — Okazało się, że dziecko wyszło z mieszkania, gdy jego opiekunowie spali. Mundurowi zauważyli, że chłopiec ma najprawdopodobniej uraz nogi i wymaga pomocy. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala, gdzie przeszło zabieg operacyjny — poinformowała częstochowska policja.Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że w mieszkaniu przebywała matka i jej partner oraz dwoje dzieci w wieku 4 i 11 lat.Badanie wykazało, że kobieta miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Jej partner był również nietrzeźwy — miał około promila alkoholu.Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu, a dzieci, które w momencie zdarzenia przebywały w mieszkaniu, trafiły do placówki opiekuńczo-wychowawczej.Po wytrzeźwieniu 34-latka i jej partner zostali przesłuchani. Kobieta usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za to przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
O całym zajściu został również powiadomiony sąd rodzinny, który zdecyduje o dalszym losie dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz