Przez ponad pięć lat nie opowiadałem Wam o sobie. Wolałem pokazywać Świnki. To one zawsze były najważniejsze.
Pracowałem i tworzyłem z Moniką Gieniutkowo. Sprzątanie, karmienie, naprawy, noszenie worków, wizyty u weterynarzy... Tak wyglądała nasza codzienność. Nigdy nie przypuszczałem, że przyjdzie dzień, w którym będę musiał stanąć przed Wami i prosić o pomoc.
Kiedy powiedziałem, że straciłem pracę, dostałem od Was mnóstwo ciepłych słów. Dziękuję za każde z nich. Niestety nasza sytuacja nadal jest bardzo trudna. Udało nam się zebrać około 600 zł.
Bardzo trudno jest mi pisać te słowa, ale nie proszę dla siebie. Proszę dla Świń, które każdego dnia czekają na jedzenie, opiekę i bezpieczny dom.
Jeśli możecie wesprzeć Gieniutkowo, będę Wam ogromnie wdzięczny. Każda pomoc daje nam kolejne dni walki o tych, których kochamy najbardziej.
Dziękuję.
Link do zbiórki w bio profilu/pierwszym komentarzu
Blik 880 301 315
PayPal fundacja@gieniutkowo.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz