2026/06/30

„Z Banderą do UE nie wejdą”. Kosiniak-Kamysz stawia Ukrainie twarde ultimatum

 - Zaproponowałem partnerskie podejście. MiG-i za drony (...), nie ma MiG-ów dla Ukrainy, bo nie ma dronów dla Polski - powiedział w programie „Gość Wydarzeń” wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jednocześnie odniósł się do eskalującego konfliktu na linii Warszawa-Kijów i aspiracji Ukrainy do wejścia do UE. - Nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do bloku - dodał.

W poniedziałek wieczorem w programie „Gość Wydarzeń” wicepremier i szef MON  Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany, co dalej z „Armadą dronową” - zainicjowanym w kwietniu wspólnym projekcie zbrojeniowym Polski i Ukrainy, którą zapowiedział premier Donald Tusk. - Zaproponowałem myślę, że bardzo partnerskie podejście. MiG-i za drony. Ukraińcy na początku przyjęli to i nie zrealizowali, więc nie ma MiG-ów dla Ukrainy, bo nie ma dronów, czy zdolności dronowych dla Polski - wyjaśnił szef PSL na antenie Polsat News.Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz, zdolności Ukrainy w kwestii bezzałogowców są bardzo duże, a w ostatnim czasie Ukraina rozpoczęła współpracę w tym zakresie z krajami z Bliskiego Wschodu. - To znaczy, że mają na tyle zdolności, że jak się im dostarcza sprzęt wojskowy, to chodzi czasem o wymiar symboliczny, ale bardzo ważne, żeby podzielili się know-how, częściowo udostępnili technologię. Są naprawdę w tym bardzo dobrzy. A oni się na to zgodzili i wycofali się z tych ustaleń - dodał.- My - w przeciwieństwie do poprzedniego rządu - nie mówimy tylko i wyłącznie, że będziemy dotować, ale oczekujemy zasady solidarności. Zasada solidarności - pomagasz, ale jak twój partner widzi, że może cię wesprzeć, może ci pokazać nowe rozwiązania, to udzielasz mu tej informacji - powiedział Kosiniak-Kamysz. - Ja nie będę po nich (poprzednim rządzie - przyp. red.) skakał w tej sprawie, bo jestem od tego daleki. Oni nie pamiętają, ile sprzętu wojskowego przekazali. Dzisiaj starają się to ukryć.- dodał.Dopytywany przez prowadzącego program, czy decyzja o wysłaniu Ukrainie sprzętu wojskowego na początku wojny bez żadnych warunków była błędem, szef MON odpowiada: - Zrobili dobrze, powiem więcej, zrobiłbym tak samo. Zrobili dobrze i wtedy Ukraina była w dużo trudniejszym momencie.

„Z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie”

Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się także do ostatniego sporu między Polską a Ukrainą o nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Według niego Kijów może mieć duży problem z wejściem do Unii Europejskiej z UPA i OUN na sztandarach.

- Nie wolno stawiać na panteonie tych, którzy niszczą współpracę europejską. Z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie (...). Nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do Unii Europejskiej - stwierdził szef MON. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz