Wielu właścicieli psów w dobrej wierze skraca swoim pupilom sierść przed upałami, licząc na to, że w ten sposób pomogą im przetrwać wysokie temperatury. Jak się jednak okazuje, nie zawsze jest to dobry pomysł. W przypadku niektórych ras takie działanie może przynieść więcej szkody niż pożytku i narazić zwierzę na problemy zdrowotne.
ak tłumaczy lekarz weterynarii, wszystko zależy od rodzaju sierści i rasy psa. Są zwierzęta, które wymagają regularnego strzyżenia przez cały rok – jak yorki czy maltańczyki – ale istnieje też grupa psów, których nie powinno się skracać "na lato”. W ich przypadku naturalna sierść pełni funkcję ochronną, m.in. przed przegrzaniem i promieniowaniem słonecznym. Zbyt krótkie strzyżenie może prowadzić nawet do poparzeń skóry i zaburzeń naturalnej termoregulacji.
Weterynarze podkreślają, że kluczowe jest nie tylko to, czy pies jest strzyżony, ale przede wszystkim jak krótko i w jaki sposób odbywa się pielęgnacja. Właściciele często kierują się modą lub intuicją, nie zdając sobie sprawy, że w przypadku niektórych ras „letnia fryzura” może być realnym zagrożeniem dla zdrowia pupila.O tym, które rasy rzeczywiście potrzebują regularnego strzyżenia, a które powinny pozostać w naturalnej szacie nawet w upale, porozmawialiśmy z lekarzem weterynarii. Dr Monika Cygańska zdradziła, gdzie kończy się troska, a zaczyna niebezpieczna nadgorliwość. — Te psy absolutnie nie powinny być strzyżone na lato — zaapelowała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz