- Dzisiaj o godzinie 12.00 pan doktor Emil Jędrzejewski będzie przesłuchiwany - poinformował podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości prokurator generalny Waldemar Żurek. Dodał, że prokuratura analizuje wszystkie sprawy dotyczące Szpitala Południowego, toczące się od 2023 roku.
Żurek zabrał głos ws. Szpitala Południowego
- Spraw dotyczących zgonu było 12 na przestrzeni tych lat i mamy tutaj różne sytuacje. W przypadku globalnej liczby zgonów to 12 zgonów w całym szpitalu od 2023 roku. Tam toczyły się jakieś sprawy prokuratorskie, w niektórych sprawach była odmowa wszczęcia postępowania. Cztery sprawy zostały umorzone, 5 spraw jest w biegu, więc można powiedzieć, że prokuratura w tych sprawach normalnie prowadzi postępowania - mówił Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej.- Jeżeli chodzi o sprawy na SOR-ze, było 5 spraw, które dotyczyły narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W czterech przypadkach zostały już zakończone, trzy sprawy to były odmowy wszczęcia, jedno umorzenie i jedna sprawa nadal jest na biegu - dodał.
- Wiem też, bo taki dokument mam, że szpital w lipcu 2025 roku zwrócił się do pana doktora w związku z tym, że pojawiło się jakieś pismo z informacją o nieprawidłowościach w szpitalu. To pismo nie zostało podpisane, w związku z tym było napisane w imieniu zespołu. Szpital zwrócił się 31 lipca 25 roku do pana doktora Emila Jędrzejewskiego, żeby podpisał pismo, ale też wskazał okoliczności sytuacji osoby po to, by można było przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, które mogło się wtedy zakończyć na przykład doniesieniem do prokuratury - tłumaczył Żurek. - Z tego co wiem, nie było odpowiedzi na to pismo, ale dzisiaj prokuratura będzie zapewne badać to, przesłuchując pana doktora. Nie lekceważymy tej sprawy - zapewnił.We wtorek wieczorem w Kanale Zero dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym, udzielił wywiadu, w którym mówił o szeregu patologii i nieprawidłowości do jakich miało dochodzić w placówce. Dr Jędrzejewski twierdzi m.in., że na SOR Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. - Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania. (...) Procedury były wykonywane w sposób wadliwy - mówił lekarz-sygnalista.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz