2026/07/23

JAK POGONIC TUSKA Z POLSKI

 

Nie chcę rozbicia Prawa i Sprawiedliwości. Uważam, że taki scenariusz byłby spełnieniem marzeń Donalda Tuska, Romana Giertycha, TVN-u oraz środowiska „Gazety Wyborczej” Adama Michnika.
To właśnie te środowiska od lat próbują dzielić polską prawicę. W czasie rządów Zjednoczonej Prawicy przekonywały, że należy pozbyć się Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry – najbardziej jednoznacznie konserwatywnego i suwerennościowego skrzydła obozu wówczas rządzącego.
Dlaczego tak bardzo im na tym zależało?
Ponieważ Zbigniew Ziobro i jego środowisko ostrzegali przed mechanizmem warunkowości, KPO, kamieniami milowymi oraz przekazywaniem instytucjom Unii Europejskiej kolejnych instrumentów nacisku na Polskę. Ostrzegali przed naiwną wiarą w zapewnienia Komisji Europejskiej i niemieckich polityków. Z perspektywy czasu trzeba uczciwie powiedzieć, że większość z tych ostrzeżeń okazało się trafnych.
Dzisiaj dawna Suwerenna Polska jest częścią Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest żadnym obcym ciałem ani środowiskiem, które próbuje komukolwiek narzucać swoje zdanie. Władze PiS samodzielnie zdecydowały, że kandydatem naszej partii na premiera będzie Przemysław Czarnek – polityk o jednoznacznie konserwatywnych poglądach.
I dlatego warto w najbliższych dniach bardzo uważnie obserwować liberalne media.
Kogo będą atakować Giertych, TVN, „Gazeta Wyborcza” i lewicowi publicyści? Kogo będą przedstawiać jako „radykała”, „ekstremistę” i „zagrożenie”? A kogo będą próbowali pokazywać jako polityka „rozsądnego”, „umiarkowanego” i „akceptowalnego dla Europy”?
Komu bardziej odpowiada prawica, która jest rzeczywiście prawicą, a komu prawica rozwodniona, pozbawiona wyraźnych zasad i gotowa do kolejnych ustępstw wobec Brukseli?
Nie wolno nam przy tym udawać, że w czasie premierostwa Mateusza Morawieckiego nie popełniono błędów. Jedność nie może oznaczać zakazu uczciwej oceny decyzji dotyczących KPO, kamieni milowych, mechanizmu warunkowości, czy relacji z instytucjami Unii Europejskiej. Mateusz Morawiecki ma na swoim koncie ważne osiągnięcia, ale mamy także prawo rozmawiać o decyzjach, które polskiej prawicy i Polsce zaszkodziły.
Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku wygrało wybory jako partia konserwatywna, patriotyczna i solidarna społecznie. Rząd Beaty Szydło wprowadził program Rodzina 500+, obniżył wiek emerytalny, uruchomił program bezpłatnych leków dla seniorów 75+ i ustanowił minimalną stawkę godzinową. Udowodnił, że można jednocześnie bronić rodziny, polskiej suwerenności i poprawiać codzienne życie milionów obywateli.
Dla mnie prawica ma być prawicą.
Kwestia ochrony życia, sprzeciw wobec nielegalnej migracji, zdecydowane ograniczenie migracji legalnej, obrona polskiej suwerenności oraz przeciwstawienie się dyktatowi unijnych instytucji nie są tematami drugorzędnymi. To fundamenty.
Potrzebujemy także polskiej, a nie cudzej polityki wobec Ukrainy. Pomoc państwu walczącemu z rosyjskim imperializmem nie może oznaczać rezygnacji z walki o prawdę historyczną, ekshumacje polskich ofiar i zakaz promowania banderyzmu. Musimy mieć również prawo do przeglądu zasad ruchu bezwizowego, gdy wymagają tego bezpieczeństwo i interes Rzeczypospolitej.
Jestem przekonany, że Przemysław Czarnek będzie potrafił twardo przeciwstawić się nielegalnej migracji, ograniczyć napływ taniej siły roboczej, bronić życia, polskiej historii i suwerenności oraz postawić interes polskich rodzin i przedsiębiorców ponad interesem wielkich korporacji.
Dlatego pełnym sercem wspieram Przemysława Czarnka.
Nie po to, aby rozbijać Prawo i Sprawiedliwość. Właśnie po to, aby PiS pozostało zjednoczone, silne i wierne wartościom, dzięki którym w 2015 roku otrzymało zaufanie milionów Polaków.
Gdy widzę, z jaką zaciekłością lewicowi publicyści i influencerzy atakują dziś środowisko dawnej Suwerennej Polski oraz konserwatywnego kandydata PiS na premiera, wiem jedno: oni nie boją się podziału prawicy. Oni boją się jej zwycięstwa.
Boją się, że Przemysław Czarnek może zostać premierem i naprawdę zacząć realizować konserwatywny, suwerennościowy program.

Jedno Prawo i Sprawiedliwość.
Wyraźny program. Konserwatywny kandydat.
Zwycięstwo nad rządem Donalda Tuska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz