2016/01/03

Leczenie tylko państwowe? PiS utrudni dostęp do lekarzy

Minister zdrowia zapowiada zakaz prywatyzacji szpitali. PiS ma też pomysł, by z publicznych pieniędzy nie finansować leczenia w prywatnych przychodniach. Ale prywatna jest prawie cała Podstawowa Opieka Zdrowotna. Co bez niej zrobimy?
Służba zdrowia
Służba zdrowia (Fot. 123RF)

Premier Beata Szydło powiedziała w swoim exposé o oddzieleniu prywatnych ośrodków zdrowia od publicznej służby. To deklaracja rewolucyjna, bo dziś Narodowy Fundusz Zdrowia dzieli pieniądze między publiczne i niepubliczne lecznice. Kontrakty z NFZ podpisują prywatne szpitale i sieci medyczne.

Na zapowiedź szefowej rządu zareagowała organizacja Pracodawcy RP. "Poza nielicznymi wyjątkami blisko sto procent Podstawowej Opieki Zdrowotnej, kluczowego ogniwa tak postulowanej opieki nad matką, dzieckiem i osobą starszą, jest prywatna. Ogromna część diagnostyki obrazowej, diagnostyki laboratoryjnej i ogólnie opieki specjalistycznej także pozostaje w prywatnych rękach. Na poziomie powiatu dziesiątki prywatnych szpitali zapewniają skutecznie i z poświęceniem każdego dnia opiekę mieszkańcom regionu. Skutki ich likwidacji byłyby niewyobrażalnie bolesne, tragiczne dla pacjenta i całkowicie nieracjonalne" - napisali w oświadczeniu .eksperci organizacji. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł na razie nie odnosi się do słów premier z exposé. Wiadomo jednak, że szef resortu prowadzi prywatną poradnię rodzinną, która nigdy nie miała kontraktu ani z kasą chorych, ani potem z NFZ. Funkcjonuje więc całkowicie poza systemem publicznej opieki zdrowotnej.

Padły za to konkretne zapowiedzi ze strony ministra Radziwiłła o wprowadzeniu zakazu prywatyzacji szpitali. Dziś obowiązują przepisy, które nakazują samorządom przekształcanie szpitali w spółki, o ile mają one długi. Mają być zniesione. Udziałów w szpitalach już zmienionych w spółki nie będzie można sprzedawać prywatnym inwestorom. Już istniejące szpitale-spółki mają działać non profit.

Inne plany ministra 

Nowy minister zdrowia ma rewolucyjne plany na finansowanie ochrony zdrowia, politykę lekową i kształcenie lekarzy. Dr Radziwiłł chce, by wszyscy polscy obywatele mogli korzystać z opieki zdrowotnej na takich samych zasadach, bo świadczenia te w formie bezpłatnej gwarantuje im konstytucja. - Obecne zasady ubezpieczeń kreują grupę ludzi wykluczoną z tego systemu, z różnych powodów, często ze względu na formę zatrudnienia. Osoby zatrudnione na umowach śmieciowych, nie mają możliwości skorzystania z bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, nie z własnej winy. Dlatego chcemy objąć wszystkich takim obywatelskim uprawnieniem - stwierdził minister. Dotychczasową składkę zdrowotną zastąpi najprawdopodobniej podatek.

Pojawić się mają też bezpłatne leki dla osób po 75. roku życia. Będą je mogli przekazywać jedynie lekarze rodzinni. W kształceniu lekarzy przywrócony zostanie staż podyplomowy, zniesiony przez rząd Platformy Obywatelskiej. - Każdy absolwent w okresie specjalizacji będzie miał zagwarantowaną rezydenturę. To zapobiegnie ucieczce absolwentów studiów medycznych za granicę - zapowiedział minister Radziwiłł. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz