Minister zdrowia zapowiada zakaz prywatyzacji szpitali. PiS ma też pomysł, by z publicznych pieniędzy nie finansować leczenia w prywatnych przychodniach. Ale prywatna jest prawie cała Podstawowa Opieka Zdrowotna. Co bez niej zrobimy?
Premier Beata Szydło powiedziała w swoim exposé o oddzieleniu prywatnych ośrodków zdrowia od publicznej służby. To deklaracja rewolucyjna, bo dziś Narodowy Fundusz Zdrowia dzieli pieniądze między publiczne i niepubliczne lecznice. Kontrakty z NFZ podpisują prywatne szpitale i sieci medyczne.
Na zapowiedź szefowej rządu zareagowała organizacja Pracodawcy RP. "Poza nielicznymi wyjątkami blisko sto procent Podstawowej Opieki Zdrowotnej, kluczowego ogniwa tak postulowanej opieki nad matką, dzieckiem i osobą starszą, jest prywatna. Ogromna część diagnostyki obrazowej, diagnostyki laboratoryjnej i ogólnie opieki specjalistycznej także pozostaje w prywatnych rękach. Na poziomie powiatu dziesiątki prywatnych szpitali zapewniają skutecznie i z poświęceniem każdego dnia opiekę mieszkańcom regionu. Skutki ich likwidacji byłyby niewyobrażalnie bolesne, tragiczne dla pacjenta i całkowicie nieracjonalne" - napisali w oświadczeniu .eksperci organizacji. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł na razie nie odnosi się do słów premier z exposé. Wiadomo jednak, że szef resortu prowadzi prywatną poradnię rodzinną, która nigdy nie miała kontraktu ani z kasą chorych, ani potem z NFZ. Funkcjonuje więc całkowicie poza systemem publicznej opieki zdrowotnej.
Na zapowiedź szefowej rządu zareagowała organizacja Pracodawcy RP. "Poza nielicznymi wyjątkami blisko sto procent Podstawowej Opieki Zdrowotnej, kluczowego ogniwa tak postulowanej opieki nad matką, dzieckiem i osobą starszą, jest prywatna. Ogromna część diagnostyki obrazowej, diagnostyki laboratoryjnej i ogólnie opieki specjalistycznej także pozostaje w prywatnych rękach. Na poziomie powiatu dziesiątki prywatnych szpitali zapewniają skutecznie i z poświęceniem każdego dnia opiekę mieszkańcom regionu. Skutki ich likwidacji byłyby niewyobrażalnie bolesne, tragiczne dla pacjenta i całkowicie nieracjonalne" - napisali w oświadczeniu .eksperci organizacji. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł na razie nie odnosi się do słów premier z exposé. Wiadomo jednak, że szef resortu prowadzi prywatną poradnię rodzinną, która nigdy nie miała kontraktu ani z kasą chorych, ani potem z NFZ. Funkcjonuje więc całkowicie poza systemem publicznej opieki zdrowotnej.
Padły za to konkretne zapowiedzi ze strony ministra Radziwiłła o wprowadzeniu zakazu prywatyzacji szpitali. Dziś obowiązują przepisy, które nakazują samorządom przekształcanie szpitali w spółki, o ile mają one długi. Mają być zniesione. Udziałów w szpitalach już zmienionych w spółki nie będzie można sprzedawać prywatnym inwestorom. Już istniejące szpitale-spółki mają działać non profit.
Inne plany ministra
Nowy minister zdrowia ma rewolucyjne plany na finansowanie ochrony zdrowia, politykę lekową i kształcenie lekarzy. Dr Radziwiłł chce, by wszyscy polscy obywatele mogli korzystać z opieki zdrowotnej na takich samych zasadach, bo świadczenia te w formie bezpłatnej gwarantuje im konstytucja. - Obecne zasady ubezpieczeń kreują grupę ludzi wykluczoną z tego systemu, z różnych powodów, często ze względu na formę zatrudnienia. Osoby zatrudnione na umowach śmieciowych, nie mają możliwości skorzystania z bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, nie z własnej winy. Dlatego chcemy objąć wszystkich takim obywatelskim uprawnieniem - stwierdził minister. Dotychczasową składkę zdrowotną zastąpi najprawdopodobniej podatek.
Pojawić się mają też bezpłatne leki dla osób po 75. roku życia. Będą je mogli przekazywać jedynie lekarze rodzinni. W kształceniu lekarzy przywrócony zostanie staż podyplomowy, zniesiony przez rząd Platformy Obywatelskiej. - Każdy absolwent w okresie specjalizacji będzie miał zagwarantowaną rezydenturę. To zapobiegnie ucieczce absolwentów studiów medycznych za granicę - zapowiedział minister Radziwiłł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz