2016/01/03

Taśma Schetyny. Lider Platformy o planie nakręcania konfliktu w Polsce i UE

Dodano: 03.01.2016 [21:51]
Taśma Schetyny. Lider Platformy o planie nakręcania konfliktu w Polsce i UE - niezalezna.pl
foto: youtube.com
- Media publiczne zachowują się, jakby wypowiedziały wojnę swojemu państwu - mówił wczoraj w TVP prezydencki doradca, prof. Andrzej Zybertowicz, zwracając wagę na zaostrzenie się języka wojennego wśród polityków opozycji i zaprzyjaźnionych publicystów. Grzegorz Schetyna, przyszły lider Platformy Obywatelskiej otwarcie mówi, że celem jego działania będzie podgrzewanie konfliktu w Polsce i na arenie międzynarodowej. - Trzeba być gotowym na twarde scenariusze. Dzisiaj idziemy po to, żeby zabrać władzę PiS-owi - zapowiada Schetyna.

- Jeżeli będzie utrzymane takie tempo konfliktu, naszą aktywnością będzie ulica na pewno. A także Europa - takie plany na najbliższą przyszłość w polityce na zamkniętym spotkaniu z działaczami Platformy Obywatelskiej przedstawiał Grzegorz Schetyna. - Dzisiaj idziemy po to, żeby zabrać władzę PiS-owi. Co będzie jak będą wcześniejsze wybory? Nie można tego wykluczyć - zapowiada Schetyna.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna obiecuje: Nowy rząd będzie miał 100 dni spokoju

Taśmę z nagraniem opublikował tygodnik "Newsweek". w Warszawie. Przyszły lider PO (dotychczasowi kontrkandydaci wycofali się z wyścigu), mówi otwartym tekstem: "Byłem w zeszłym tygodniu w Brukseli, rozmawiałem tam z politykami, oni są kompletnie zszokowani.Udało mi się przełożyć debatę, która była przygotowana na ten tydzień, ale tylko dlatego, że trzeba ją bardzo dobrze przygotować."

Przeczy to deklaracji samego Grzegorza Schetyny, który miesiąc temu, będąc w Brukseli twierdził, że dlatego nie chce debaty na arenie UE, ponieważ miejsce na dyskusję o sprawach wewnętrznych Polski jest w Warszawa. - Nie była inicjatywa to europosłów PO (...) będę przekonywał, by odwołano tę debatę – zapewniał na początku grudnia Schetyna.

Na nagraniu z zamkniętego spotkania z działaczami PO, słychać również jak Grzegorz Schetyna chce realizować plan nakręcania konfliktu w Polsce. Odniósł się do tego w kontekście ostatnich manifestacji.

- Jeżeli zrobić następną taką rzecz, to musi być nie na pięćdziesiąt tylko na dwieście tysięcy. Nikt tego nie zrobi, jeśli my tego nie zorganizujemy. I to zrobimy. Trzeba być gotowym, że będzie 500 tys. ludzi. Przywieziemy z kraju milion, jak będzie trzeba. Trzeba być gotowym na wszystko, nawet na takie twarde scenariusze - zapowiada lider PO.

W podobnym wojennym tonie Grzegorz Schetyna opisuje porażki PO w 2015 r. - Nie potraktowaliśmy wyborów prezydenckich jako walki na śmierć i życie. Przegraliśmy to także trochę na własne życzenie, bo wszyscy uważali, że już jest po wyborach. Trzecie co nas dobiło, to to, że nie postawiliśmy Ziobry przed Trybunałem Stanu - podsumowuje przyszły lider PO.

Na końcu nagrania słychać anegdotę Schetyny o Michale Kamińskim:

"Ja się na nic nie obraziłem. Jak przegraliśmy wybory prezydenckie, przyszła delegacja z PiS-u, ja byłem ministrem spraw zagranicznych. Spotkaliśmy się, pani wtedy poseł Szydło, Mastalerek, Błaszczak chyba, albo Waszczykowski. Może w czwórkę byli. I mówią, rozmowa, chodziło o tymczasową siedzibę dla prezydenta elekta. Zawsze w MSZ był ten pałacyk na Foksal, wtedy był w mojej dyspozycji i była prośba, żeby udostępnić prezydentowi elektowi. Rozmawialiśmy, ja mówię, że oczywiście.

Mówiliśmy o warunkach, no i od słowa do słowa, bardzo zadowoleni, nóżka na nóżkę i: "Jakie samopoczucie?".
Ja mówię: No, dajemy radę, to są wybory
- No, ale przegrane - mówią do mnie
Ja mówię: My przegraliśmy te wybory, a wy ostatnich osiem.
Na to Mastalerek mówi: Tak, ale przez te ostatnie 8 wyborów nam kampanię prowadził Michał Kamiński, a teraz się zajął waszą kampanią.                                                                                                                                                                                                                                 Może  ja  nie  jestem  zbyt  lotna  bo  jednego  nie  rozumiem  . Odbyły  się  planowane  wybory  .  Większość  Polaków  podziękowała  Partii PO PSL   jak  to  normalnie  bywa  .  Jedna  partia  wygrywa  ,  druga  przegrywa  . Polacy  mieli  dość  Partii  która  doprowadziła  Polskę  na  skraj  przepaści  .  I  gdyby  nie  wybory  to  następne  Boże  Narodzenie  byśmy  obchodzili  już  w  Eurolandzie  bo  Polski  już  by  nie  było  .  Te  sprzedawczyki  by  nas  przehandlowały  za  stołki  i  różne inne  profity  .  Widząc  na  co się  zanosi  społeczeństwo  powiedziało  im  żegnajcie  i  wybrało  partię  która  jest  dla  ludzi  a  nie  odwrotnie  . Już  od  początku  władzy rząd   robi  co  może  żeby  naprawić  całe  zło  poprzedników  .  I  co  te  sprzedajne  debile  myślą  że  obalą  PiS  i  Dudę  a  POLACY  IM  PODZIĘKUJĄ  ???? .  Figa  z  makiem  ,  wówczas  się  przekonają  jak  silne  jest  przywiązanie  Polaków  do  PiS   a  w  szczególności  do  Andrzeja  Dudy  .  Wtedy  będą  takie  strajki  o  jakich  nikomu  się  nie  śniło  .  Bowiem  zwolenników PiS  i  Andrzeja  Dudy  jest  zdecydowanie  więcej  niż  tego  KOD  i  sprzedawczyków  czy  wrogów  ojczyzny  .  Zadziwiający  jest  fakt  jak  kurczowo  chcą  przechwycić  władzę  i  nie i dopuścić  żeby  na  jaw  wyszły  ich  machloje  ,  przekręty  a  przede  wszystkim  SMOLEŃSK  który  raz  na  zawsze  odsunie  to  ścierwo  od  władzy  bo  wylądują  na  bardzo  długie  lata  w  ośrodkach  odosobnienia  .  Tak  wiec  czego  by  nie  zrobili  nic  nie  osiągną  .  Może  się  to  nawet  skończyć  wojną  domową  ale  władzy  nie  dostaną  bo  społeczeństwo  po prostu  ich  nie chce  .    A jeśli  UE  będzie  naciskać  I  BRONIĆ  TYCH  SPRZEDAWCZYKÓW  to  być  może  i  Unii  powiemy  żegnaj  .  Bowiem  członkostwo  w  tworze  niemieckim  jakim  jest  Unia  zaczyna  być  dla  POLSKI  coraz  bardziej  upierdliwe .  Nie  możemy  pozwolić  sobie  na  to  żeby  Unia  rządziła  w  naszym  kraju  i  robiła  co  chce  jak  za  poprzednich  rządów  .  Dlatego  to  na  dłuższą  metę  nie  jest  możliwe  . Albo  Unia  odczepi  się  od  naszych  wewnętrznych  spraw  albo  społeczeństwo  zarząda  wycofanie  Polski  z  Unii  która  tak  naprawdę  powinna  się  nazywać  Unio Niemcy  .   Bo  na  dzień  dzisiejszy  Unia  robi  to  co  wygodne  dla  Niemców  a  zdanie  pozostałych  członków  ma  w  dupie  .   I dodatkowo  niszczy  unijne  państwa  .  Najpierw  wykończyli  Greków  ,  później  się  wzięli  za  Węgry  ale  im  nie  wyszło  a  teraz  to  samo  próbują  z  Polską  . Ale  Polska  tak  jak  Węgry  się  nie  da  bo  duch  w  społeczeństwie  jest  mocny  i  nie  pozwolą  sobie  odebrać  tego  na  co  czekali  długie  lata  tj  . Dudę  i  PiS  .                                                                                         gb                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz