Jedzie kombajn jedzie, przez polską krainę. Gdzieś w zapadłej dziurze, ujrzał cud dziewczynę. Dziewczyna spojrzała, widząc w nim tytana, Wskoczyła na niego, jeździli do rana.
Przejechali razem, długie drogi, pola. On kręcił nią dobrze, taka jego rola. Ona jego skrzynię, w rączkach swoich miała, Całą sobą mocno, jego się trzymała.
Lecz gdy na ich drodze, Jaśko się pojawił, Poleciała za nim,kombajn się postawił. Z całych sił przejechał, robiąc galaretę, I polnym robalom, dając świetną fetę.
A w tej bajce morał, zawiera się spory, Uważaj na łące, z kim miewasz amory! |
|
Podpis:
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz