Takowe zgłosił między innymi nasz kraj, czy Węgry, a Brukseli zabrakło argumentów by przeforsować swój projekt.
UE chciała zabrać Polsce pieniądze
Unia chciała uciąć budżet takim krajom jak Polska, by dać więcej pieniędzy państwom z południa. W związku z twardą postawą polskiego rządu w tym zakresie plany te spaliły na panewce.
– Jak chodzi o duże pieniądze w polityce, to nie ma przypadków. To się nałożyło na ogólną presję i na to, że Komisja Europejska nie chce przesadnie alienować polskiego społeczeństwa przez prowadzenie walki z polskim rządem – stwierdził Ryszard Legutko.
Początkowo unijny urzędnicy chcieli obciąć budżet między innymi na politykę spójności o kilkanaście procent, co kosztowało by Polskę utratę kilkudziesięciu miliardów złotych. Mimo kłopotów finansowych Unii Europejskiej, ostatecznie dokonano redukcji tylko o kilka procent.
Unia odpuściła
– Tego się można było spodziewać, ponieważ w Unii są różne napięcia, a budżet jest sprawą dość drażliwą. Polityka spójności i polityka rolna to kwestie, które wywołują wiele emocji, gdyby cięcia były zbyt duże, to by mocno zirytowały. Pewnie uznano, że nie warto– dodał europoseł.
W związku z powyższym opozycja w Polsce zalała się łzami. Za wszelką cenę chciała przed wyborami pokazać nieudolność polskiego rządu, a tymczasem okazało się, że władzom naszego kraju udało się wynegocjować w Brukseli korzystniejsze warunki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz