Poseł Rzymkowski, który na razie odpowiedzi ministra Gowina się nie doczekał, w rozmowie z Onetem przekonuje, że tego rodzaju warsztaty, które rzekomo promują ideologię gender, nigdy nie powinny być finansowane z publicznych
Tomasz Rzymkowski, Kukiz'15: Za publiczne pieniądze na pewno mówić się nie powinno, bo promocja ideologii gender jest szkodliwa dla interesu społecznego.
- Szkodliwa? A dlaczego?
- To oczywiste. Gender promuje zachowania społeczne, które obiektywnie, z punktu widzenia państwa nie są korzystne.
- Z jakiego powodu?
- To jest oczywiste. Są szkodliwe, bo kobieta z kobietą, mężczyzna z mężczyzną lub mężczyzna z mężczyzną i kozą nie dają dzieci. Takie są prawa biologii, a mamy niż demograficzny. I to, co powinno robić państwo, to wspierać działania sprzyjające większej dzietności.
- Ale, idąc tym tropem, należałoby, właśnie w interesie społecznym, w ogóle zakazać homoseksualizmu?
- Zakazać? Nie. Niekoniecznie, ale na pewno nie powinno się go promować. Jeśli ktoś chce robić to z własnych pieniędzy, proszę bardzo. Mamy w końcu wolność przekonań, więc jeśli przedstawiciele środowisk LGBT, gender i innego lewactwa chcą roznosić ulotki, niech to sobie robią. Ale za swoje.
- Ale takie jak pana stanowisko może prowadzić nas do twierdzenia, że homoseksualizm jest szkodliwy?
- Powiem szczerze, moim zdaniem - tak. Jest szkodliwy zarówno moralnie, jak społecznie, bo w moim przekonaniu, po pierwsze, jest to grzech. Po drugie, nie jest pożyteczny z punktu widzenia społeczeństwa. Zaznaczę jednak, jeśli ktoś ma takie przekonania, to niech ma. Tyle że państwo nie powinno promować ani tym bardziej finansować czy forować zachowań szkodliwych społecznie.
- A co z prawami mniejszości, w tym homoseksualnych? Ich państwo nie powinno wspierać? Czegoś dla nich robić?
- Ale już robi. Homoseksualiści to tak samo równoprawni obywatele, jak inni. Problem w tym, że oni chcieliby większych i nowych praw, specjalnie dla siebie. Na to mojej zgody nie ma. Powiem otwarcie. Gdyby ktoś szykanował osobę homoseksualną z powodu orientacji seksualnej, stanąłbym w jej obronie. Ale jeśli ktoś, tak jak środowiska LGBT chce praw lepszych i specjalnych instytucji prawnych, to nie mogę tego zaakceptować.
- A co z etyką i moralnością chrześcijańską? Tę państwo powinno wspierać?
- Oczywiście, bo chrześcijaństwo to nie ideologia, a dziedzictwo. Gdyby Mieszko nie zdecydował się na przyjęcie chrztu, Polska jako byt państwowy nigdy by nie zaistniała. A każde państwo opiera się na jakimś systemie wartości. My, w kręgu wartości chrześcijańskich dajemy wielu obywatelom znacznie większe prawa, niż mają jednostki w innych systemach religijnych. Choćby kobiety w religii muzułmańskiej. My nasze wartości czerpiemy właśnie z chrześcijańskiego kręgu cywilizacyjnego, to jest nasz fundament.
- A wracając do tematu naszej rozmowy, czyli gender i homoseksualizmu... Pana zdaniem, żadne środki publiczne nie powinny być przeznaczane na tego rodzaju środowiska i działalność?
- Żadne. Ale ja generalnie mam węża w kieszeni, jeśli chodzi o wydatkowanie środków publicznych. Nadmiernym wydatkom jestem zdecydowanie przeciwny. Państwo, zamiast rozdawać, powinno skupić się na budowie infrastruktury. Dróg, wodociągów, linii energetycznych... A wracając do homoseksualistów... W żadnym wypadku nie jestem i nigdy nie byłem homofobem. Ja homoseksualistów szanuję, ale się z nimi nie zgadzam. Tego samego oczekuję z ich strony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz