2016/05/05

Mądrości Komorowskiego BRONISŁAWA !!!!!...... a U MNIE BĘDZIE NAPISANE : poczęta z włożenia fiuta do cipki !!!!!!!!!!!!!!

Urząd stanu cywilnego naznaczy dzieci z in vitro. Zmiany wejdą w życie w listopadzie

  aktualizacja: 07:29wyślijdrukuj
fot
Dostęp do danych dotyczących dzieci będą mieć tysiące urzędników (fot. flickr.com/Rosino)


Już niebawem informacja o tym, że ktoś przyszedł na świat dzięki metodzie sztucznego zapłodnienia, znajdzie się w aktach stanu cywilnego – informuje na pierwszej stronie „Dziennik Gazeta Prawna”. Dostęp do tych danych będzie miało kilka tysięcy urzędników, a także sami zainteresowani po ukończeniu 18. roku  życia


Od listopada zacznie obowiązywać ustawa o leczeniu niepłodności podpisana przez Bronisława Komorowskiego. W założeniu ma ona uporządkować rynek in vitro w Polsce. Zakłada ona między innymi wpisywanie do rejestrów urodzin oprócz informacji typu PESEL dziecka czy miejsca urodzenia także metodę poczęcia.

Procedura uznania ojcostwa

Jak zasugerowali prawodawcy, kierownicy urzędów stanu cywilnego mają zbierać „informacje, że oświadczenie konieczne do uznania ojcostwa zostało złożone przed przeniesieniem do organizmu kobiety komórek rozrodczych”.

– Mówiąc prościej jak teraz mamy procedurę w postaci uznania ojcostwa, tak wkrótce, w przypadku metody in vitro, dojdzie jeszcze uznanie samego zarodka – mówi kierownik jednego ze stołecznych USC cytowany przez gazetę.

Istotne skutki społeczne

Jak zauważa dziennik, przepisy mogą uderzyć w samotne matki. Anna Krawczyk ze stowarzyszenia Nasz Bocian twierdzi, że włączenie informacji o in vitro do rejestrów USC będzie miało „istotne skutki społeczne”. – Takie rozwiązania wprowadzono, aby uniemożliwić samotnym kobietom oraz parom jednopłciowym posiadanie dziecka metodą in vitro. Ma to zagwarantować, że ojciec nie będzie osobą nieznaną – przekonuje.

Resort zdrowia uspokaja

Ministerstwo zdrowia uspokaja, że chodzi głównie o zabezpieczenie praw dziecka – żeby miało ojca, który będzie zobowiązany do opieki nad nim, także finansowej.

Dla części pracowników urzędów niepokojące jest również to, ile osób będzie miało dostęp do tak delikatnych danych. Od marca działa centralny System Rejestrów Państwowych, do którego podpięte są wszystkie gminy i urzędy stanu cywilnego w kraju. Z nieoficjalnych informacji gazety wynika, że dostęp do aplikacji Źródło ma 15 tysięcy osób.
IAR, „Dziennik Gazeta Prawna”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz