2016/05/04

Marian Kowalski: Osoby reprezentujące KOD to zwykli kolaboranci i szmalcownicy NASZ WYWIAD

fot: facebook/Marian Kowalski                    – Skutkiem wygranych przez PiS wyborców, jest przejęcie władzy. Jak Platforma Obywatelska przejmowała wszystko – to było zwycięstwo demokracji – mówi w rozmowie z portalem PolskaNiepodlegla.pl były kandydat na fotel prezydenta RP Marian Kowalski.
Pytamy wielu osób – polityków i publicystów – czy takie zachowanie jak posłów Petru, Schetyny czy Kosiniaka-Kamysza, którzy ochoczo chcą biegać na skargę do Brukseli, można podpiąć pod zdradę narodową? Jakie jest Pana zdanie?
Jest to haniebny proceder reprezentantów obcych interesów w Polsce. Widać, że po utracie mandatu demokratycznego na sprawowanie władzy w Polsce, szukają protekcji innych rządów lub instytucji ponadnarodowych. Jest to wstyd. Dobrze, że okazało się, iż takiej debaty w Parlamencie Europejskim nie będzie, a panowie wyszli na śmiesznych nawet w oczach swoich kolegów.
Dlaczego oni to robią?
Nie czują więzi z Polską, więzi z nami – społeczeństwem. Na siłę próbują – szukać obcych dworów – podobnie jak było w czasach upadku I Rzeczypospolitej. Chcą za pomocą obcych rządów bronić szkodliwej konstytucji sprzed 20 lat – konstytucji, która powoduje paraliż państwa polskiego i blokuje możliwość jego reformowania.
Skąd się biorą takie osoby jak Petru, czy ludzie wychodzący na ulice pod banderą Komitetu Obrony Demokracji? Czy wyczuwa Pan w nich naturalną chęć walki o Polskę, czy może zdalne sterowanie, opłacone przez niewiadome osoby?
KOD – to jest szeroka koalicja od zwolenników Jerzego Urbana, przez dziennikarzy z czasów stanu wojennego, po polityków typu Ryszard Petru. Widać wyraźnie, że to jest taki fołksfront ludzi, którzy potrzebowali protekcji Moskwy lub Brukseli, a w istocie szkodzą narodowi polskiemu. Ten fołksfront zagraża demokracji. To zwykłe stado zdrajców, których trzeba fotografować, aby wiedzieć kto wychodzi na ulice, bowiem tacy ludzie nie powinni być obecni w przestrzeni publicznej.
Mocno Pan o nich mówi.
Bo to zwykli kolaboranci sięgający najgorszych tradycji szmalcownictwa.
Czy Pan – reprezentant polskich patriotów – który nie raz, nie dwa, a nawet nie trzy wychodził na ulice w obronie demokracji, czuje jej utratę z powodu działania rządu PiS?
Wręcz przeciwnie! Skutkiem wygranych przez PiS wyborców, jest przejęcie władzy. Jak Platforma Obywatelska przejmowała wszystko – to było zwycięstwo demokracji. Teraz jak robi to PiS to jest zdrada. Otóż nie! Ja może nie jestem jakoś zakochany w demokracji – wolę monarchię – ale wiem, że takie są reguły i prawa w demokratycznym państwie.
Rozmawiał Łukasz Żygadło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz