Podczas wywiadu, którego udzielił Stefan Niesiołowski ( PO ) na antenie Radia ZET, padły ostre słowa skierowane w stronę PiS, prezydenta i premier.
Znany ze swoich ostrych wypowiedzi polityk Platformy nazwał rządy PiSu inwazją pluskiew i kleszczy. Antoniemu Macierewiczowi, szefowi MON, zasugerował wizytę u psychiatry, wiceministrowi kultury - Krzysztofowi Czabańskiemu wytknął przeszłość w PZPR, natomiast najdosadniej określił działalność prezydenta Andrzeja Dudy, oraz premier Beaty Szydło:
"Każdy dzień, w którym takie miernoty mogą na takich funkcjach się utrzymać, to jest po prostu kompromitacja Polski" - powiedział Stefan Niesiołowski.

Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Delikatnie rzecz ujmując - "ostrych" wypowiedzi na temat obecnej opcji rządzącej pojawia się coraz więcej w przestrzeni publicznej. Tu nasuwa się jedno zasadnicze pytanie:
Skoro zwykły obywatel za obrazę prezydenta (np. w sieci) potrafi być skazany na parę miesięcy pozbawienia wolności, to w takim razie co czeka polityka, który nie przebierając w słowach dosłownie pluje prezydentowi w twarz nazywając go miernotą?
Magdalena Derucka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz