Pobite niemowlę trafiło do szpitala w ostatnią sobotę. Tracącą przytomność dziewczynkę przywiozła tam matka. Nie powiedziała z jakiego powodu dziecko może być w takim stanie, ale lekarze zorientowali się, że nad maluchem ktoś się znęcał. – W środę, do komendy miejskiej policji w Opolu zgłosiła się 22-letnia kobieta, która złożyła zawiadomienie o znęcaniu się psychicznym i fizycznym przez jej 29-letniego partnera – mówi nam asp. Karol Brandys z opolskiej policji. Kilka godzin później na komendę zadzwonił lekarz. – Miał uzasadnione podejrzenie, że 5-miesięczne niemowlę padło ofiarą przemocy fizycznej – dodaje Brandys.
Okazało się, że mieszkająca na opolskim Zakrzowie para ma jeszcze drugą, 5-letnią córkę. Nad nią również znęcał się 29-latek. 22-latka tłumaczyła policjantom, że nie zawiadomiła o tym wcześniej, bo konkubent ją szantażował. Bała się też, do czego może się posunąć. Milczenie kobiety mogło skończyć się tragedią. W sobotę, podczas kolejnego ataku furii, mężczyzna dotkliwie pobił swoją 5-miesięczną córeczkę. Dziewczynka, w bardzo ciężkim stanie trafiła do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Maleństwo leży na OIOMie. Walczy o życie. Lekarze musieli usunąć jej krwiaka, którego miała w główce. Zagrożenie wciąż nie minęło. Nawet jeśli dziewczynka przeżyje, jej mózg mógł zostać bezpowrotnie uszkodzony.
29-latek został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Teraz trwają czynności z jego udziałem. Prawdopodobnie jeszcze w czwartek, mężczyzna usłyszy od policjantów zarzuty gróźb karalnych, znęcania się oraz spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała. Grozi mu do 10 lat więzienia.
29-latek został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Teraz trwają czynności z jego udziałem. Prawdopodobnie jeszcze w czwartek, mężczyzna usłyszy od policjantów zarzuty gróźb karalnych, znęcania się oraz spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz